Tygodnik Strefa Mińsk NR 17/18 (373/374)

Wystarczy być?

Kilka lat temu Igor z dumą mówił, że ma 700 przyjaciół na Facebook’u. Dziś, już jako 21-latek, zapytany o definicję przyjaciela po długim zastanowieniu właściwie to nie wie kim jest przyjaciel?

Opublikowano: 16 Stycznia 2015, Piątek, 21:53
Autor: btsd
 0 0 0

Kilka lat temu Igor z dumą mówił, że ma 700 przyjaciół na Facebook’u. Dziś, już jako 21-latek, zapytany o definicję przyjaciela po długim zastanowieniu właściwie to nie wie kim jest przyjaciel? Czy kumpel, z którym najczęściej wypije piwo? Czy koleżanka, z którą może pogadać, pójść do kina? Trudno jednoznacznie określić kogoś mianem przyjaciela.

Zgodnie z definicją (słownik PWN) przyjaciel to: osoba pozostająca z kimś w bliskich, serdecznych stosunkach; osoba okazująca komuś lub czemuś swoją sympatię, sprzyjająca czemuś.

Kasia: Jak człowiek ma naście lat, ma tyle przyjaciół że nie wiem... Właściwie wtedy każdy jest przyjacielem. Z wiekiem człowiek rozumu nabiera i robi selekcję. Ja tak zrobiłam w okolicach 30 urodzin. Przestałam dzwonić do tych, do których tylko ja dzwoniłam i zabiegałam o spotkania. Skasowałam telefony do tych, którzy tylko czegoś ode mnie potrzebowali. Dziś przyjaciół mogę policzyć na palcach jednej ręki, a w nazywaniu kogoś przyjacielem jestem dosyć ostrożna, bo rozróżniam: znajomych, kolegów/koleżanki i przyjaciół. Przyjaciel to ktoś, kto będzie dzielił z Tobą radości, ale i smutki, możesz liczyć od niego na gratulacje, ale i na wsparcie w ciężkiej chwili.

Monika: Z doświadczenia wiem, że jak masz pracę, to masz przyjaciół. Kiedy byłam przez pół roku bezrobotną, to okazało się że nie miałam już przyjaciół. Co najmniej tak, jakby brak pracy był zaraźliwy. Dziś wiem, że nie jest przyjacielem ktoś, z kim możesz wypić piwo, bo cię na nie stać. Przyjaciel powinien być bez względu na wszystko.
Wojtek: żona jest moim przyjacielem i to mi wystarczy.

Ania: mam bardzo wielu znajomych, koleżanek i mnóstwo zaległości w kontaktach koleżeńskich. Mam jedyną przyjaciółkę: wiem, ze mogę w każdej chwili zadzwonić do niej, nawet o 2 w nocy (bo tak zrobiłam po „cesarce”, nieświadoma godziny) i ona wysłucha mnie. Nie musi pomagać, przytakiwać. Nawet nie spotykamy się często. Najważniejsze, że ona jest.

Gosia: mam wielu przyjaciół i w zależności od problemu, mogę dobrać, z kim chcę o tym pogadać.

Jacek: Nie mam takiego prawdziwego przyjaciela i czy jest mi z tym źle? Jakoś nie narzekam. Z natury nie ufam ludziom i wystarczą mi znajomi z pracy, rodzina, dzieci i pies.

Maciek: określenie przyjaźni zbyt spowszechniało i dziś nie znaczy nikogo wyjątkowego, bo przyjacielem określa się bezmyślnie każdego.

Ten, z kim spędzam czas

Joanna Czeluścińska, psycholog w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Mińsku Mazowieckim:
Definicja przyjaźni zmienia się z wiekiem. Dla dzieci przyjacielem, jest osoba z którą spędza czas. Często jest to maskotka, zwierzę, „Mój pies jest moim przyjacielem, bo spędzam z nim najwięcej czasu”. Taka przyjaźń jest związana z bliskością fizyczną, wspólnym byciem.
Wraz z dorastaniem definicja przyjaźni zmienia się. Pojawia się potrzeba zaufania, bliskości, wymiana zwierzeń i chyba najważniejsze, to potrzeba akceptacji. Ja muszę wiedzieć, że ta druga osoba mnie akceptuje. Mogę się mylić, robić głupie, złe lub fajne rzeczy, a ta druga osoba będzie przy mnie. Na co dzień przybieramy różne maski, a przed przyjacielem mogę być sobą.
Przyjaciel to ktoś, kto akceptuje każdy nasz wybór, nawet jeśli nie podziela naszego zachwytu.
Pokolenie urodzone po 1990 roku odczuwa większą bliskość bycia w sieci, niż dzisiejsi 40-latkowie. Bo to pokolenie jednak potrzebuje bardziej bliskości fizycznej – uważa psycholog.

Wirtualny przyjaciel

Fałszywe pojęcie przyjaźni kryje się na portalach społecznościowych, na których umieszczane są publicznie uczucia, wrażenia i nagle sto osób podziela opinię klikając „lubię to”. Nie zawsze osoba z Facebook’a jest tą, której można zaufać w realnym świecie, nazwać przyjacielem. Często komentarze na profilu mogą bardzo dotknąć, zaboleć.
Zawiedzenie się na przyjacielu jest doświadczeniem cennym rozwojowo. Może dlatego, aby przekonać się czego tak naprawdę szukamy – uważa Joanna Czeluścińska, psycholog.
Obecna przyjaźń wirtualna trochę przypomina te sprzed 30 lat, kiedy to za pośrednictwem prasy nawiązywane były znajomości korespondencyjne.

Na początku lat 80 poprzez pewną gazetę młodzieżową nawiązałam znajomość z Gabrysią z Katowic. Nigdy w życiu nie udało nam się spotkać, ale przyjaźń korespondencyjna trwała dość długo. Urwało się, sama nie wiem kiedy i dlaczego. Ale często wracam pamięcią do tej przyjaźni i pamiętam niecierpliwe oczekiwanie na list od niej. Nie tak dawno próbowałam odnaleźć ją poprzez Facebooka, Naszą Klasę, ale bezskutecznie – wspomina Kasia.
Przyjaciel na odległość, bez bliskości fizycznej pozostaje przyjacielem trochę abstrakcyjnym, nierzeczywistym.

Przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną?

Przyjacielem nie zawsze musi być osobą, z którą dzielimy życie. Fajnie, jeśli mąż, żona jest kimś bliskim ale jest o wiele bezpieczniej jeśli jest to osoba spoza bliskiej relacji. Bo jeśli w mojej relacji partnerskiej dzieje się coś złego, to jest jeszcze ktoś, kto mnie wspiera – mówi Joanna Czeluścińska.

Przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną bez podtekstu seksualnego jest możliwa, ale należy zastanowić nad swoimi potrzebami, nad tym, czy ja chcę być z tą drugą osobą dlatego że ona mnie pociąga i jest dla mnie atrakcyjna, czy chcę być z ta osobą w każdej sytuacji życiowej, akceptować ją, taką jaka jest. Według Joanny Czeluścińskiej, bardzo łatwo przestawić granicę: na początku jest to przyjaciel i nagle gdzieś na tej kanwie rodzi się uczucie. Bliskość myli się z pożądaniem. Warto zapytać siebie, czego oczekuję. Trudność pojawi się jeśli tylko jedna strona zaangażuje się emocjonalnie. Ale związki przyjacielskie mogą przerodzić się w związki partnerskie, również za obopólną zgodą, przyzwoleniem. Jednocześnie rodzi się pytanie: jak stracę partnera to jednocześnie stracę i przyjaciela. I może to być podwójny ból.

Podobnie jak w miłości, również i w przyjaźni, niekiedy potrzeba czasu na budowanie relacji, zaufania, sprawdzanie zaufania. Czas buduje i umacnia. Ale nieraz wystarczy jeden błysk.

Zdarza się, że poznajemy kogoś i od pierwszej chwili obdarzamy go zaufaniem na tyle, ze jesteśmy w stanie opowiedzieć mu niemal całe swoje życia. Dlatego niekiedy łatwiej otworzyć się przed psychologiem, spowiednikiem czy też osobą poznaną w pociągu, aniżeli kimś kogo znamy od lat. Zdarza się, że jednorazowa „spowiedź” przeradza się w cykliczne spotkania, a może nawet przyjaźń.

Czy to na pewno przyjaźń?

Wrogiem przyjaźni jest zdrada wartości, sekretów, zawiedzenie zaufania. Ale też brak czasu dla drugiej osoby. I nie chodzi o ilość ale jakość czasu bycia ze sobą. A tego czasu mamy mało, trudno go znaleźć dla przyjaźni. Ale jeśli przyjaźń oparta jest na głębokiej relacji, zawsze można do niej wrócić.
Jak mówi Joanna Czeluścińska, w przyjaźni mogą być okresy oddalania się. Nie musi być tak, że jesteśmy stale ze sobą, trzymamy się za ręce. To mogą być nawet bardzo rzadkie spotkania, długie okresy nie widzenia się. Mimo wszystko pozostaje poczucie że przyjaciel jest. Można mieć przyjaciela w Nowym Jorku i nie spotkać go latami. Można czuć tęsknotę za bliskością, ale relacje nie zmieniają się. Odległość nie ma znaczenia, jeśli podstawa przyjaźni jest mocno zbudowana.

W prawdziwej przyjaźni nie ma znaczenia status, wiek, wykształcenie. Nie ma żadnego znaczenia: kim jesteśmy, co robimy, co nam się w życiu udało, jak wyglądamy. Patrzymy sercem na drugą osobę – mówi psycholog.
Trudno dobrać przyjaciela, bo przyjaźń to wspólne relacje. Spośród wielu osób wybieramy tę jedną osobę, której ufamy. Przyjaźń opiera się na zaufaniu, wspólnych przejściach, tym, że coś wspólnie zbudowaliśmy. Coś wydarzyło się w życiu i on, przyjaciel, mi towarzyszył. I to jest ważne. Że był przy mnie. I może nie zgadzać się w niektórych sprawach, ale mimo wszystko jesteśmy razem. Osoby, które razem wiele przeszły, znają się dobrze, stanowią najcenniejsze przyjaźnie.

Samotność wśród ludzi

Bez przyjaźni i przyjaciela trudno żyć. Bliskość z drugą osobą, poczucie akceptacji, przynależności, które się z tym wiążą, jest bardzo potrzebne. Jest to czynnik chroniący przed różnego rodzaju zaburzeniami, skłonnościami. Nieposiadanie przyjaciela, tej bliskiej osoby, ma ogromny wpływ na podatność na różnego rodzaju choroby, stres. Bliskość z drugą osobą chroni – mówi psycholog. – Można powiedzieć, ze dobry przyjaciel jest lepszy od najlepszej pigułki antydepresyjnej. Daje poczucie zaczepienia w realności. Jest to bardzo ważne dla wszystkich ludzi. Szczególnie teraz, gdy jesteśmy zaganiani, zajęci pracą. Ale też jest ważny dla ludzi obciążonych bezrobociem, jak i ludzi starszych. Brak wsparcia, brak przyjaciela, brak sytuacji w której można poczuć się człowiekiem w pełni akceptowanym. Starsze osoby może nawet bardziej potrzebują przyjaciela. Wraz z wiekiem często urywają się stałe kontakty międzyludzkie: odejście z pracy zawodowej, odejście dzieci z domu, ale też choroby, śmierć najbliższych.

Tu nie należy mylić pojęcia bliskości, pomocy, współczucia z pojęciem przyjaźni. Bo nie zawsze zainteresowanie czy ta starsza osoba ma gdzie spać, co jeść jest najważniejsze. Nieraz należy po prostu być z taką osobą. Dziś mamy dużo starszych, samotnych osób. Przyjaciele, tacy na całe życie, w takich sytuacjach bardzo się sprawdzają. Sama przyjaźń jest ważna dla każdego bez względu na wiek.

W dzisiejszym świecie, w dobie Internetu wydaje się, że mamy wszystko niemal w zasięgu ręki, a jednocześnie zatracone zastaje to, co najcenniejsze – bliskość drugiego człowieka, czas na pogadanie nawet o niczym szczególnym.

A nim jednak nazwiemy kogoś przyjacielem, może warto zastanowić się czy to jest właściwe określenie tej osoby? Czy to ktoś, na kogo mogę liczyć, ktoś kto wystarczy że jest, wtedy kiedy jego obecność jest niezbędna a nieobecność boli…

 

Anna Kowalczyk

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania