Tygodnik Strefa Mińsk NR 23/24 (379/380)

Uprzejmie donoszę, że...

Co kieruje osobami donoszącymi na sąsiadów, wspólników, pracodawców, a nawet rodzinę do różnych urzędów i instytucji? Zemsta? Zazdrość?

Opublikowano: 1 Grudnia 2014, Poniedziałek, 23:35
Autor: btsd
 0 0 0

Ludzie piszą listy, mejle, dzwonią. Co kieruje osobami donoszącymi na sąsiadów, wspólników, pracodawców, a nawet rodzinę do różnych urzędów i instytucji? Zemsta? Zazdrość? Złośliwość? Czy też wręcz odwrotnie – chęć zgłoszenia nieprawidłowości? A może większa świadomość tego, że prawo powinno być przestrzegane? Postanowiliśmy to sprawdzić...

W Urzędzie Skarbowym każdy donos rozpatrywany jest indywidualnie i traktowany poważnie.
Trafiają do nas zawiadomienia, doniesienia i wiele innych różnego rodzaju informacji, na podstawie których podejmujemy odpowiednie czynności sprawdzające, kontrolne, karne-skarbowe lub interwencyjne – wyjaśnia Sebastian Borys, rzecznik prasowy Urzędu Skarbowego w Mińsku Mazowieckim.

Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wpływają interwencje w różnych sprawach – mówi Dorota Boruta, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Mińsku. – Te, które dotyczą naszych kompetencji załatwiamy niezwłocznie, natomiast sprawy należące do innych organów są odsyłane zgodnie z właściwością, np. do Inspekcji Weterynaryjnej, czy do Urzędu Miasta lub Gminy. Ludziom często wydaje się, że jeśli u sąsiada jest nieporządek, to jest to sprawa Inspekcji Sanitarnej. Ale tak nie jest. Mamy swoje właściwości, w ramach których możemy się poruszać. Mamy narzędzia – akty prawne, dzięki którym możemy: rozpatrzeć sprawę, przeprowadzić kontrolę i podjąć różnorakie działania. Natomiast jeśli sprawa nie leży w naszych kompetencjach, nie możemy podjąć żadnych kroków. I nie możemy wejść komuś na posesję, czy do mieszkania – dodaje.

Adresatami donosów są również, m.in.: Inspektorat Nadzoru Budowlanego, Inspekcja Pracy, Inspektorat Ochrony Środowiska, policja, Rzecznik Praw Konsumentów, Urząd Miasta, Gminy...

Wszystkie nasze sprawy
W przypadku pism kierowanych do Rzecznika Praw Konsumentów nie mamy do czynienia z donosem, tylko z problemem, czy sporem między przedsiębiorcą, a konsumentem o charakterze cywilno-prawnym.
Sprawy z jakimi zwracają się konsumenci dotyczą, np. zawyżonych rachunków telefonicznych, nieprawidłowo naliczonego abonamentu, braku uwzględnienia reklamacji zakupionych towarów, nieprawidłowości roszczeń gwarancyjnych – informuje Izabela Wesołowska, powiatowy rzecznik konsumentów.

Do Urzędu Skarbowego od stycznia do kwietnia trafiające donosy najczęściej dotyczą niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku przekazania pracownikowi informacji o dochodach PIT-11. Wpływają one od obecnych i byłych pracowników.
W pozostałych przypadkach donosy w przeważającej większości dotyczą głównie nieujawnienia lub zaniżania rzeczywistych obrotów z tytułu prowadzonej, formalnie zgłoszonej działalności gospodarczej, bądź prowadzenia działalności gospodarczej bez zarejestrowania. Zgłoszenia te pochodzą głównie od sąsiadów, którzy piszą, np. że „pan Jan Kowalski ma pieniądze, chyba prowadzi działalność gospodarczą i chyba jej nie zarejestrował w Urzędzie Skarbowym” – twierdzi Sebastian Borys. – Duża ilość donosów dotyczy też dokonywania sprzedaży na portalu Allegro bez dokumentowania tej sprzedaży fakturami lub paragonami, nie wystawiania rachunków, paragonów, faktur za towar oraz bez zgłoszenia działalności gospodarczej. Wpływają również do nas informacje, których tak do końca nie jesteśmy adresatami. Chodzi tu, np. o donosy dotyczące zatrudniania pracowników „na czarno” lub opisanych sytuacji, gdzie łamane są prawa pracownicze. Z jednej strony pracodawca zatrudniając kogoś „na lewo”, bez podpisania z nim odpowiedniej umowy łamie przepisy podatkowe, bo nie odprowadza należnego podatku od wynagrodzenia pracowników, z drugiej strony, ta sprawa powinna trafić do właściwej rzeczowo instytucji, czyli Inspekcji Pracy – dodaje.

Procedury odpowiedzi
Nie ma przepisów prawa normujących kwestię donosów i sposobu postępowania z nimi, dlatego ważne jest określenie procedury – trybu postępowania tak, aby zagwarantować uczciwe i rzetelne rozpatrzenie każdej sprawy. Urząd Skarbowy w Mińsku ma opracowaną procedurę opisującą, jak postępować w przypadku złożonego doniesienia.
Pierwszą czynnością jest weryfikacja rzeczowa i miejscowa, czyli analiza, czy donos powinien być na pewno skierowany do nas. Następnie weryfikujemy wiarygodność otrzymanej informacji. Jeżeli okazuje się ona niewiarygodna, wówczas pozostawiana jest ad acta. Natomiast, jeśli istnieje podstawa, aby prowadzić dalsze czynności – donos przekazywany jest zgodnie z właściwością rzeczową do konkretnej komórki organizacyjnej w urzędzie. Jeśli donos skierowany jest niezgodnie z właściwością miejscową lub rzeczową, przekazywany jest do właściwej instytucji państwowej. Osoba zgłaszająca donos, jest zawsze informowana o sposobie załatwienia sprawy – opowiada Sebastian Borys.

Ponadto, każde zawiadomienie jest ewidencjonowane i podlega analizie. Nie wszystkie jednak są wiarygodne. Przykładowo: Pan Nowak zawiadamia Urząd Skarbowy, że nie otrzymał faktury za usługę. Na podstawie informacji zawartych w bazach danych US sprawdzana jest wiarygodność i może się okazać, że nie wystawiono faktury, ponieważ taki obowiązek nie wystąpił.

W obronie porządku
Zgłoszenia wpływające do Powiatowej Komendy Policji w Mińsku dotyczą przede wszystkim wszelkich zachowań niezgodnych z prawem, ujawnionych przestępstw, wykroczeń oraz zdarzeń drogowych.
Najczęściej zgłaszane są zdarzenia dotyczące zakłócania ładu i porządku publicznego, nieobyczajnych wybryków, wywołujących zgorszenie zachowań, spożywania alkoholu w miejscach publicznych, głośno zachowujących się grup młodzieży, czy też prób dewastacji, a także awantur rodzinnych. Nie brakuje też zgłoszeń dotyczących pijanych kierowców bądź też innych niebezpiecznych zachowań na drogach – wylicza kom. Daniel Niezdropa, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Mińsku. – Osoba zgłaszająca interwencję jest zawsze proszona o podanie swojej tożsamości. Może jednak odmówić i jest to wtedy odnotowane, jako zgłoszenie anonimowe. Jednak policjanci każdy sygnał muszą sprawdzić i potwierdzić, bądź wykluczyć zgłaszaną sytuację – dodaje.

Jak się okazuje, podanie swoich personaliów jest istotne w podejmowaniu kolejnych czynności przez policję i prowadzenie ewentualnego postępowania, np. w związku z zakłócaniem ciszy nocnej. Zeznanie świadka, bądź złożenie zawiadomienia przez osobę zgłaszającą  ma istotne znaczenie, aby udowodnić komuś wskazanemu popełnienie czynu zabronionego lub zawinionego. Ale warto też wiedzieć, że za bezzasadne wezwanie patrolu policji na niepotwierdzone, a nawet wymyślone zdarzenie, można odpowiedzieć karnie zgodnie z przepisami kodeksu wykroczeń.

Policjanci, stosując technikę bardzo dokładnych pytań, weryfikują, czy mają do czynienia z rzeczywistym zgłoszeniem łamania prawa, czy z jakimś żartem. I czy jest to zgłoszenie, którym powinna zająć się policja. Ale informacja o jakimkolwiek zagrożeniu życia i zdrowia jest sprawdzana bezzwłocznie – zapewnia kom. Daniel Niezdropa.

W trosce o zieleń
Do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) wpływające wnioski dotyczą, m.in.:     uciążliwości emisyjnych zanieczyszczeń do powietrza i hałasu, niewłaściwej gospodarki ściekowej, w tym uciążliwości wynikających z niewłaściwej pracy oczyszczalni ścieków, niewłaściwej gospodarki odpadami, niewłaściwej rekultywacji wyrobisk, składowania odpadów lub ich spalania, a także uciążliwości odorowych, związanych z chowem i hodowlą zwierząt, a także nielegalnej wycinki drzew.
Dla wniosków pozostających w kompetencjach WIOŚ podejmowane są czynności kontrolne wynikające z ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz pozostałych przepisów w zakresie ochrony środowiska. Pozostałe wnioski przekazywane są właściwym organom do załatwienia zgodnie z posiadanymi kompetencjami – wyjaśnia Aleksandra Dziwulska, kierownik delegatury WIOŚ w Mińsku.

Jak dużo donosimy?
Z roku na rok wzrasta liczba interwencji. Myślę, że jest większa świadomość i rosną wymagania,  abyśmy byli właściwie obsługiwani, bo to nam się należy jako konsumentom, pacjentom, mieszkańcom. Myślę jednak, że interwencje zgłaszane są przez osoby, które w dobrej wierze chcą poprawy stanu sanitarno-technicznego – przekonuje Dorota Boruta.

Ilość donosów jakie rocznie wpływają do Urzędu Skarbowego w Mińsku kształtuje się na tym samym poziomie – ok. 160-170. Z tego 1/3 to donosy niepodpisane – anonimy. Zdarzają się jednak także informacje podpisane imieniem i nazwiskiem kogoś innego. Urząd dowiaduje się o tym fakcie dopiero wtedy, gdy informujemy zwrotnie nadawcę o sposobie zakończenia sprawy. Wtedy zazwyczaj słyszymy od osoby, że „przecież ja nic nie pisałam” – mówi Sebastian Borys.

W 2013 roku policjanci w Mińsku odebrali 38 940 połączeń z numerów alarmowych 112 i 997, czyli średnio 106 zgłoszeń na dobę. W tym samym roku funkcjonariusze przeprowadzili w powiecie mińskim ponad 28 tys. wszystkich interwencji, w tym ponad 26 tys. publicznych i ponad 1200 domowych – wylicza kom. Daniel Niezdropa.

W ubiegłym roku do mińskiej delegatury WIOŚ wpłynęło ogółem 30 zgłoszeń interwencyjnych, z czego dwa pisma były anonimowe – zapewnia Aleksandra Dziwulska.

Pisać, nie pisać?
Wojtek: Nigdy nie pisałem i chyba na mnie też nie pisano donosów. Dla mnie to jest tchórzostwo!
Sylwek: Donosy? To taka nasza kultura z dziada pradziada. Ja też pisałem na sąsiada, który palił śmieci na podwórku.
Waldek: Pisałem do PZPR, że są oszustami, bo oni mieli mieszkania, a ja nie, chociaż od tylu lat płaciłem na książeczkę mieszkaniową. Dostałem odpowiedź, że „pana sprawa została przekazana do właściwych organów”, a z drugiej strony kartki było napisane – „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”.
Iwona: Pisałam do Skarbowego, spółdzielni mieszkaniowej i pomocy społecznej na tę samą osobę. Ale to dlatego, że najpierw ona zaczęła wydzwaniać do mnie, do pracy, skarżyć, oczerniać. A że wiedziałam, że ona nie jest w porządku, dlatego pisałam, gdzie się dało. I wreszcie mam z nią spokój, bo w końcu się nią zajęli.
Andrzej: Donosy w większości są po to, żeby komuś dokuczyć i jest to brzydkie.
Monika: Myślę, że donosy piszą ludzie, którzy tak naprawdę nie mają własnych problemów i za bardzo interesują się nie swoim, a czyimś podwórkiem. Jak człowiek pracuje, ma na głowie rodzinę i sprawy dnia codziennego, to naprawdę nie ma czasu na to, aby zaglądać komuś pod kołderkę i interesować się, dlaczego żyje mu się lepiej.
Paweł: Myślałem, że już nikt nie pisze donosów, że to za komuny takie podglądactwo było, ale okazuje się, że „życzliwych” i „prawych” Polaków wciąż jest bardzo dużo.
Stanisław: Gdybym napisał na kogoś donos, to na pewno podpisałbym się imieniem i nazwiskiem, a nie wysyłał anonim.
Martyna: Jeśli łamane jest prawo, to należy dążyć do tego, aby, tak jak ja, także inne osoby go przestrzegały. Czasem donos jest jedyną możliwością, aby jakaś instytucja się dowiedziała, że jest oszukiwana przez obywatela. Trzeba być uczciwym.
Bartosz: Dowiedziałem się, że napisano na mnie donos, bo urząd skarbowy rozpoczął u mnie kontrolę. Nic z tego donosu się nie potwierdziło, ale utrudniono mi trochę życie. Najgorsze, że doniósł na mnie mój krewny. Szkoda gadać.

Tekst: Anna Kowalczyk


„Zawiadamiam, że pan Y nie pracuje, jego żona zarabia najniższą krajową, mają troje dzieci, a mimo to jeżdżą dobrym autem, co rok wyjeżdżają na wakacje za granicę. Proszę o sprawdzenie dochodów tej rodziny…”


„Uprzejmie informuję, że drzewa pani X posadzone są za blisko mojego ogrodzenia, przez co gałęzie tych drzew przechodzą na moją działkę”.


„Proszę o interwencję ze względu na psa sąsiada, który zbyt głośno szczeka, poza tym biega po podwórku bez zabezpieczenia, przez co istnieje możliwość, ze przeskoczy na moją działkę”.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania