Tygodnik Strefa Mińsk NR 29/30 (385/386)

Anna Grodzka w Mińsku

Do wielkiej debaty o tolerancji pomiędzy posłankami Anną Grodzka i Krystyną Pawłowicz nie doszło. We wtorek, 12 lutego do Miejskiego Domu Kultury w Mińsku przyjechała tylko Anna Grodzka oraz dr Maria M. Pawłowska i Lalka Podobińska, prezeska Fundacji Trans-Fuzja.

Opublikowano: 12 Lutego 2013, Wtorek, 12:51
Autor: admin
 0 0 0
Anna GrodzkaAnna Grodzka12 lutego do Miejskiego Domu Kultury w Mińsku przyjechała Anna Grodzka.

Na swoim profilu na Facebooku poseł Krystyna Pawłowicz oświadczyła kilka dni przed debatą, że się na niej nie pojawi. Od razu na początku spotkania padło pytanie z sali, dlaczego Miński Klub Ruchu Palikota (MKRP), wiedząc o takim oświadczeniu zapraszał mieszkańców powiatu na debatę. Bartosz Mendyk z MKRP wyjaśnił, że „Krystyna Pawłowicz była zapraszana przez lokalnych przedstawicieli PIS, ale dosłownie kilka dni wcześniej ustalenia się zmieniły i dowiedzieliśmy się, że pani poseł nie będzie”.

Spotkanie rozpoczął krótki wykład dr Marii M. Pawłowskiej, absolwentki Uniwersytetów w Cambridge i w Genewie, która zajmuje się tematem gender, zdrowiem seksualnym i seksualnością, dotyczący transseksualizmu. Z naukowego punktu widzenia kwestie płciowości i seksualności, „to dwie zupełnie różne kategorie, niemające ze sobą nic wspólnego niestety, nagminnie mylone” – zapewniła. – Żaden z biologicznych czynników nie daje nam jasnej odpowiedzi, jaka jest płeć danej osoby, bo ludzie to coś więcej niż ich DNA, szczególnie w przypadku płci. Wydaje się nam, że mamy pomysły na to, jak inni mają żyć swoje życie. Tymczasem powinniśmy pozwolić im, aby mogli sami o sobie stanowić, a nie im tego odmawiać – stwierdziła, odnosząc się do wypowiedzi posłanki Krystyny Pawłowicz. – Mózg jest tak samo biologiczny, jak genitalia, a płeć mózgu, jest płcią biologiczną – dodała.

Lalka Podobińska, prezeska Fundacji Trans-Fuzja opowiedziała o problemach, z jakimi borykają się osoby transpłciowe. – Są to zarówno problemy medyczne, jak i rodzinne czy prawne. I jest ich naprawdę dużo. Czasem nawet nie zdajemy sobie w jakich prozaicznych sprawach się one ujawniają, np. gdy osoba transpłciowa jest legitymowana przez policję, albo gdy chce skorygować swoją płeć fizyczną i zmienić prawną – wyliczała.

Po tym wstępie głos zabrała posłanka Anna Grodzka. – Kiedy przechodziłam swoją transformację widziałam, jak ludzie się temu dziwili. I mieli prawo. W naszej kulturze osoby transpłciowe się nie ujawniają, choć jest ich bardzo dużo. Nasza kultura dała nam niejako przepis na człowieka, a takiego przepisu nie ma. To w różnorodności jest siła, która popycha nas do lepszego życia – zapewniła. – Na wiedzę, nigdy nie jest za późno. Tysiące osób transpłciowych w Polsce cierpi. Nie wiemy, nie rozumiemy tych, którzy tkwią w nie swoim ciele. Ale to nie znaczy, że nie możemy im pozwolić żyć wokół nas. Dlatego trzeba o tym mówić. Uważam też, że nasza sfera życia osobistego nie powinna być regulowana przez Państwo, o ile nie jest tak, że w przepisach prawa ktoś jest krzywdzony i stawiany na marginesie życia społecznego – dodała.

Posłanka mówiła również o ustawie o uzgadnianiu płci, jaką złożyła w Sejmie. A zapytana o to, co w jej przekonaniu jest najważniejszym problemem w naszym kraju odpowiedziała, że „najważniejsze w Polsce są problemy związane z biedą i brakiem możliwości startu młodych ludzi. Ponad 30% rodzin żyje w niedostatku. Trzeba radykalnie zmienić obecną politykę ekonomiczną. Trzeba wspierać inwestycje i uwolnić od biurokracji małe i średnie przedsiębiorstwa” – przekonywała.

Anna Grodzka zadeklarowała, że może pojawić się na kolejnym spotkaniu w Mińsku, które mogłoby dotyczyć problemów gospodarczych.

– Chętnie przyjadę i porozmawiam na ten temat – zapewniła. – Ale to spotkanie chciałabym zakończyć apelem, żebyśmy się nie dali podzielić. Żebyśmy wyszli stąd w zgodzie, nie tylko w sprawach światopoglądowych, ale także w przekonaniu, że nasze społeczeństwo może żyć lepiej. Pytanie tylko, jaką drogę wybrać, aby to osiągnąć – dodała.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania