Tygodnik Strefa Mińsk NR 11/12 (367/368)

W jakim świecie żyjesz?

Kiedy rzeczywistość nas przytłacza, kiedy mamy wszystkiego dość, wystarczy włączyć komputer i połączyć się z internetem, aby przenieść się do wirtualnego świata, w którym wszystko jest możliwe, dosłownie za jednym kliknięciem myszką.

Opublikowano: 7 Października 2014, Wtorek, 23:36
Autor: btsd
 0 0 0

Strefa obyczajów

 

W jakim świecie żyjesz?

 

Kiedy rzeczywistość nas przytłacza, kiedy mamy wszystkiego dość, wystarczy włączyć komputer i połączyć się z internetem, aby przenieść się do wirtualnego świata, w którym wszystko jest możliwe, dosłownie za jednym kliknięciem myszką. To taki sztuczny raj – nic dziwnego, że tak łatwo dajemy się zawładnąć wirtualnej rzeczywistości. I przestajemy odróżniać to, co fikcyjne, od tego, co prawdziwe...

 

Niemożliwe jest jakiekolwiek oderwanie się świata wirtualnego od realnego. Trzeba pamiętać, że świat wirtualny został przez nas stworzony w świecie realnym. Można nawet rzec, że jest jego częścią, tylko ze względu na pewne właściwości został wyodrębniony, jak osobny byt. Odwrotnie ta zależność nie zachodzi – świat realny nie został przez nas stworzony, ani nie stanowi części świata wirtualnego. Świat wirtualny nie stworzył nic swojego, bo pomysły i działania rodzą się bowiem w świecie rzeczywistym. O ile więc działalność świata realnego jest przenoszona do świata wirtualnego, o tyle odwrotna relacja nie powinna zachodzić. Jednak doświadczenia i obserwacje pokazują zupełnie co innego. Tak, trochę to skomplikowane, ale wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak jeden świat przenosi się na drugi i kiedy pewne nasze zachowania wymykają się spod kontroli.

 

To najprawdziwsza prawda

W internecie spędzamy coraz więcej czasu. Nasze codzienne życie w coraz większym stopniu przenosimy do sieci. W wirtualnym świecie szukamy wiedzy, informacji, rozrywki, kontaktu ze znajomymi. Korzystamy z portali społecznościowych. Robimy zakupy online. Wykonujemy przelewy za pomocą bankowości internetowej. Szukamy wielkich miłości, wrażeń oraz odskoczni od codzienności. I niewiarygodne jest to, jak bardzo ludzie utożsamiają świat wirtualny z życiem realnym, często zapominając, w którym z dwóch światów aktualnie się znajdują. A do gabinetów psychologów coraz częściej pukają osoby uzależnione od for internetowych.

– Kiedy miałam problem i nie wiedziałam co robić, właśnie w necie szukałam ratunku, bo bliskość z ludźmi obok była dla mnie zbyt trudna – no i utonęłam w sieci, odcinając się zupełnie od tych, których miałam realnie na wyciągnięcie ręki. Moją rodziną stała się pewna forumowa społeczność. To im się zwierzałam i brałam na barki ich problemy, oddychałam w realu, ale żyłam w wirtualu. W pewnym momencie zorientowałam się, że bardzo przejmuję się losami ludzi z forum, nie śpię i nie jem, bo Iksińska lub Igrekowska ma problem. Opowiadałam o tym w pracy, radziłam się jak można pomóc komuś, kogo się nawet nie zna i ktoś uświadomił mi, że zatraciłam poczucie realizmu i żyję między jednym światem, a drugim. To było silniejsze ode mnie. W końcu trafiłam do specjalisty, który pomógł mi wyjść z tego nałogu – opowiada Magda*.

 

Z kolei Kamila uważa, że dzięki pewnemu babskiemu forum wyleczyła się z kompleksów, dowartościowała się i teraz w życiu codziennym jest świadomą siebie kobietą, która realizuje się w wielu pasjach. – Mogłam liczyć na wsparcie wspaniałych osób i nigdy się na nich nie zawiodłam. Dzięki ich radom, pomysłom, czy wskazówkom zobaczyłam siebie w zupełnie innym świetle. Pewnie, że wchodzę tam często, bo też chcę pomagać innym. Czy jestem uzależniona od mojego forum. Nie, dlaczego? – przekonuje Kamila.

 

Czatowanie jest najczęstszą formą utraty kontaktu z życiem realnym. Jednak równie wiele zagrożeń niosą za sobą gry, które kompletnie potrafią zaburzyć postrzeganie rzeczywistości – trudno się bowiem wyrwać z wojennej wyprawy, gdzie jest się w herosem do świata prozaicznych czynności. Jak się ma walka z tytanami, wobec tego, że np. dzwoni szef i każe oddać zaległą prezentację?

 

– Mój mąż nałogowo gra w sieci, umawia się za pomocą komunikatorów z nieznajomymi osobami i gra całe noce. Do pracy chodzi niewyspany, a kiedy wraca, to staje się nerwowy, gdy gonię go do prac domowych. Stracił poczucie rzeczywistości na tyle, że nie panuje już nad niczym. Czasem myślę, że jest jak jakiś zombie z tych głupawych amerykańskich filmów – mówi Ewa.

 

Takie historie z cyberżycia wzięte opowiada coraz więcej osób. Zamiast umówić się ze znajomymi w pubie przy piwie, wolimy „ustawić” się na granie w sieci. Zamiast dzwonić do siebie, rozmawiamy na fejsie. Dlaczego tak się dzieje, że rzeczywistość wirtualna zabiera nam świat realny? Chyba dlatego, że w świecie wirtualnym nie ma pośpiechu i mamy czas na przemyślenie i napisanie każdego słowa. Nikt nie widzi naszych emocji i nikt nie odgadnie o czym tak naprawdę myślimy. Nikt też nas nie zdemaskuje, jeśli nie będziemy tego chcieli. Możemy być zupełnie kimś innym niż w rzeczywistości. Ale to też do czasu. Takie rozdwojenie jaźni raczej nie wychodzi na zdrowie.

 

Co ta sieć robi z ludzi?

– Całkiem niedawno byłam świadkiem zdarzenia, które mocno wbiło mnie w fotel. Dwie pewne panie na forum, na którym także się udzielam, dały sobie słownie po pysku. Wymiana zdań była ostra i prowadziła donikąd, argumentacja również żadna. Panie się wyżyły, po czym jedna z nich usunęła drugą z pewnego portalu społecznościowego, ogłaszając wszem i wobec, że to za karę, że się z nią nie zgadzała. Panie znają się również w życiu realnym, a w chwili obecnej nie utrzymują kontaktów. Co ta sieć robi z ludzi? – zastanawia się Monika.

 

Najczęstszym przenikaniem się dwóch światów jest przenoszenie znajomości sieciowych do życia realnego. W wielu przypadkach damsko-męskich kończą się one długotrwałymi związkami. Bardzo często widzimy, słyszymy i czytamy historie par, które poznały się przez internet. Ale zachodzą też odwrotne reakcje. Wiele małżeństw rozpada się przez to, że jedna ze stron pochłonięta rozmowami na czatach zupełnie nie widzi oddalającego się świata, w którym żyje.

– Mój mąż ciągle spędzał czas na rozmowach na czatach, jak się potem okazało z nieznajomymi kobietami. Niestety, jedna z nich przeniosła się do naszego życia i tak właśnie zostałam tą „drugą” – zwierza się Natalia.

 

Jak mówią statystyki, coraz częściej dochodzi też do przestępstw popełnianych przy użyciu internetu. Policja odnotowuje przenoszenie pewnych kategorii przestępczości ze świata realnego do świata wirtualnego. W grę wchodzą oszustwa, kradzieże, zniesławienia, pomówienia, itd. Internet staje się obecnie coraz bardziej zatłoczoną przestrzenią, w której kryją się różnego rodzaju niebezpieczeństwa. Wydaje się nam, że w zaciszu pokoju mamy władzę absolutną nad tym, co dzieje się na ekranie komputera przed naszymi oczami. Ale to tylko pozorna kontrola. Przestępcy dobrze wiedzą, że „zahipnotyzowani” jesteśmy bardziej podatni na różne sugestie. Pamiętajmy o tym, gdy ktoś poprosi nas o przysługę, bo właśnie znalazł się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, jakże podobnej do tej, w której my także niedawno tkwiliśmy i opowiadaliśmy o naszych problemach na forach dziesiątkom osób.

 

Coraz częściej mówi się, że internet i przebywanie w sieci to nałóg XXI wieku, któremu niestety jak również innym nałogom dajemy się podporządkować. Jeżeli zbyt często łączymy się z cyberprzestrzenią i nie uważamy tego za problem, warto to przemyśleć. Powinno się nam zapalić czerwone światełko. Należy zastanowić się nad tym zjawiskiem i dostrzec zagrożenia, jakie ze sobą niesie, ponieważ staje się ono powoli takim samym problemem, jak alkoholizm czy narkomania. Wirtualny świat to pułapka, w którą wpadamy, gdy zaczniemy wierzyć, że coś lub ktoś poza nami samymi wypełni pustkę i lęk, które w nas drzemią. Pamiętajmy jednak, że problemy występujące w świecie rzeczywistym nie znikną wraz z włączeniem komputera. A życie w świecie wirtualnym nie jest prawdziwe, gdyż przede wszystkim tracimy kontakt z drugim człowiekiem. Dlatego, racjonalne korzystanie z tego, co zostało wynalezione dla naszej wygody powinno być dla nas priorytetem. Każdy z nas musi także pamiętać o bliskich i rodzinie, co jest podstawą naszych więzi społecznych, a przynajmniej tak było do tej pory.

 

Tekst Nitka

 

* Wszystkie imiona w artykule zostały zmienione

 

Rzeczywistość wirtualna – obraz sztucznej rzeczywistości stworzony przy wykorzystaniu technologii informatycznej, polega na multimedialnym kreowaniu komputerowej wizji przedmiotów, przestrzeni i zdarzeń (źródło Wikipedia).

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania