Tygodnik Strefa Mińsk NR 17/18 (373/374)

Plotka

Czy jesteś osobą, która nie słucha i nie powtarza wymyślonych opowieści z życia znajomych, ważnych ludzi w mieście, polityków, biznesmenów, celebrytów?

Opublikowano: 22 Czerwca 2013, Sobota, 13:29
Autor: admin
 0 0 0

Czy jesteś osobą, która nie słucha i nie powtarza wymyślonych opowieści z życia znajomych, ważnych ludzi w mieście, polityków, biznesmenów, celebrytów? Czy możesz zdecydowanie powiedzieć, że nigdy nie plotkowałaś lub plotkowałeś? Tak, mało jest osób, które nie przekazują dalej zasłyszanych pogłosek. Skąd ten zwyczaj?

Plotka, jako zjawisko społeczne jest stara, jak ludzki język. Pojawiła się najprawdopodobniej, kiedy dochodziło do świadomej wymiany informacji między ludźmi, w tym samych lub różnych społecznościach. Plotka obejmowała nieścisłe lub całkowicie wydumane informacje o ludziach lub zjawiskach społecznych i wypełniała brak prawdziwej lub niepełnej informacji, albo była reakcją na lęki, obawy, frustracje, stres, niedowartościowanie lub kompleksy. Geneza zjawiska może tkwić w obszarach naszego pierwotnego lęku w stosunku do tego, co nowe, nieokreślone czy niezdefiniowane, z bezsilności wynikającej z obawy przed stanięciem twarzą w twarz z przedmiotem plotki lub osobą, której ona dotyczy. Z drugiej strony, fantastyczne opowieści towarzyszyły już pierwszym podróżnikom zmierzającym do nieznanych społeczności lub krajów (Eneasz, Odyseusz, Marco Polo). Nieznajomość zjawisk, języka i tajemniczość spotykanych osób wymuszała na plotkujących dopowiadanie swoich fantazji, jako uzupełnienie pustki niedoinformowania lub lęku.

Mały ogień

Informacja zawarta w plotce może mieć charakter kłamstwa, pomówienia, pogłoski niezgodnej z prawdą, ale działającej jak prawda i mogącej z czasem, podobnie jak kłamstwo, stać się wiarygodną informacją. Już w zmierzłych czasach ostrzegano przed plotką, jako bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Zwracano na nią uwagę w starożytnych Chinach i Rzymie. W Biblii mówi się o złośliwych oszczerstwach i ostrzega przed lekkomyślną plotką. W Księdze Przysłów znajdujemy przestrogę, że „obmówca wyjawia sekrety, zatem nie obcuj z gadułą”. W Nowym Testamencie apostołowie (w „Listach”) wielokrotnie mówią o grzechu słowa, o podwójnym języku, stronniczych pochwałach i gadulstwie szkodzącym innym.

Plotkę można porównać do małego ognia, który podpala duży las. Może również, jako fałszywe, zawistne, złośliwe pomówienie, niekoniecznie wynikająca ze złych intencji, prowadzić do zniesławienia. Plotka jest przede wszystkim zjawiskiem światowym, ponieważ warunki jej powstania – ciekawość, zawiść, niechęć, nuda, potrzeba znaczenia i różnorodne lęki – są ogólnoludzkie. Plotka jest też zazwyczaj projekcją na innych własnych, skrywanych przed sobą braków, słabości czy złych postępowań.

Gorąca atmosfera

Plotkują dzieci i dorośli. I nie jest prawdą, jak twierdzą psycholodzy, że szczególną predyspozycję do plotkowania mają kobiety. Mężczyźni również często raczą się opowieściami dziwnej treści. Ponadto, plotki wypełniają pustkę w relacjach niektórych osób. Dzięki nim atmosfera spotkań z innymi staje się bardziej gorąca, a „informacje” przekazywane z „ust do ust”, z każdym kolejnym powtórzeniem bywają wzbogacane o uzupełnienia plotkującego i nabierają siły niszczącej fali. Psychologia przekazu zawiera w sobie najczęściej wymyśloną informację, której przekazywanie („tego jeszcze nie słyszałaś, mówię ci to w wielkim sekrecie, ale nie mów tego nikomu”) odbywa się w atmosferze tajemnicy. A osoba przekazująca treść plotki może dzięki niej załatwiać, np. swoja niechęć, złość, zawiść, agresję do obmawianej ofiary, która nie ma szans na obronę swoich racji. Plotkujący uzupełnia luki niewiedzy najbardziej dziwnymi treściami, a odbiorca jego rewelacji, dodatkowo je ubarwia, przekazując plotkę dalej.

Plotka, jako zemsta niesie w sobie satysfakcję odreagowania swojego własnego poczucia niedowartościowania, wykorzystywania przez innych, strachu przed izolacją od najbliższego otoczenia i zwrócenia na siebie uwagi. Osoba „zaufana”, której przekazuje plotkarz swoją „wiedzę”, jest najczęściej dobrym ogniwem z podobnych powodów i powstaje wówczas „wspólnota plotkarska”. Spotkania osób w takim gronie, są wylęgarnią nowych plotek. A satysfakcja z przekazywanej „pseudowiedzy” daje osobom plotkującym złudne poczucie wyższości nad ofiarami plotki i radość z „dołożenia im”.

Głód korzyści

W sferze prywatnej, jak i w środkach masowego przekazu, sprzedaż plotki może stać się przedmiotem korzyści finansowych i radości z obnażania życia innych ludzi (prominentów, celebrytów, ale i zwykłych ludzi, którzy czymś się „narazili” plotkarzowi.). Jest to też rodzaj swoistego podglądactwa, jednocześnie samemu nie będąc widocznym i ocenianym. Głód plotkarskich nowinek powoduje w tzw. pismach kolorowych, że często tego typu informacje są przekazywane anonimowo, pod pseudonimem. Zauważmy, czy lubimy czytać rubryki z bulwarowych pism typu: kącik towarzyski, personalia, życie sławnych ludzi, plotki o paniach i panach, itd. Może to być już dowodem na naszą plotkarską przypadłość.

Plotkarze zazwyczaj wymuszają też: „ale nie mów tego nikomu” lub „pamiętaj, gdyby ktoś się pytał, to ja ci tego nie powiedziałem”. Wszystko dlatego, że chcą dalej grać swoje gry anonimowo. Anonimografie, czyli anonimy są, jak twierdzą psycholodzy, cechą ludzi słabych i zakłamanych, nieumiejących rozwiązać inaczej swojej agresji. Warto też wiedzieć, że kto lękliwie czepia się norm, łatwo może wpaść w pokusę plotki.

Działa też w funkcjonowaniu plotki zwyczajny konformizm, wynikający z przynależności do „stada”, czyli naszej społeczności, w której nie podoba się nam wszystko to, na co się nie zgadzamy (np. wynik wyborów do władz państwowych, awansowanie znanych nam bliskich, a nie nas, jakaś duża wygrana, ale nie nasza, szczęście innych, dobra pozycja materialna, a nie nasza – dlaczego nie my?). Jedna z moich znajomych (straszna plotkara i redaktorka pewnego pisma) nękała mnie kiedyś pytaniem: „chcesz, to ci powiem, co mówił o tobie twój przyjaciel”. Przez jakiś czas, znając jej charakter odpowiadałem, że nie jestem tym zainteresowany. Po pewnym czasie okazało się, że podobnymi zaczepkami próbowała „sprzedać” rewelacje na mój temat przyjacielowi. Trudna jest znajomość z plotkarzami. I trzeba przyznać, że są też tacy, którzy się ich po prostu boją. „Lepiej będę robił dobrą minę do złej gry, żeby tylko mnie kiedyś nie obsmarował”. Tylko jaką mamy pewność, że już tego nie robi?

Jest jeszcze strategiczna rola plotki, kiedy to osoba celowo puszcza w obieg do wypróbowanych plotkarzy informacje, które mają działać na jej korzyść lub niekorzyść innych osób czy firm. Nie jest to już nieświadome paplanie, a zamierzone działanie mające na celu określone korzyści. Czynią tak niektórzy aktorzy, biznesmeni, bankowcy, dziennikarze. Bo przecież odpowiednio spreparowana plotka na giełdzie, może w jednej chwili zmienić wyniki na tablicach notowań i przyczynić się do upadku konkurencyjnej firmy. W polityce, np. brak wyjaśnień, co do przyczyn powołania stanu wojennego wywołał masę domniemań i plotek, których obraz decydenta przedstawia krańcowo różnie. Plotka o pojawieniu się choroby kur może spowodować lawinowy wykup jaj lub całkowity brak zainteresowania nimi. „Obsmarowanie” w mediach kogoś ważnego, wpłynie na sprzedaż gazety. Podobnych przykładów można mnożyć bez liku.

A na koniec zadajmy sobie pytanie, kiedy ostatni raz plotkowaliśmy o kimś, i co wtedy czuliśmy. Pamiętajmy, że słowa maja wielką moc. Słowo może zabić i uzdrowić, ale jest też „ mieczem obusiecznym” i, jak mówią mądrzy ludzie: „kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”.

A może chociaż raz poplotkujmy na swój temat? Hm, jakoś dziwnie się z tym czujemy, prawda? Pomyślmy więc, co czują ci, o których rozsiewamy plotki...

inż. Ryszard Ulman
trener psychobioenergetyki, specjalista medycyny holistycznej i terapii manualnej kręgosłupa. Jest współzałożycielem i prezesem Polskiego Stowarzyszenia Bioterapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów, współzałożycielem Polskiego Cechu Bioenergoterapeutów oraz wielu organizacji zrzeszających polskich uzdrowicieli. Wydał wiele książek dotyczących medycyny energetycznej i wykształcił kilka pokoleń healerów. Przyjmuje w gabinecie w Mińsku przy ul. Kolejowej 22.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania