Tygodnik Strefa Mińsk NR 35/36 (303/304)

Uczyć się, ale jak?

Co zrobić, aby nauka w szkole była przyjemnością, żeby nasze dzieci wiedziały, po co się uczą i jak mogą sobie tę naukę ułatwić, a nie mówiły, że jest nudno i im się nie chce?

Opublikowano: 10 Grudnia 2012, Poniedziałek, 12:36
Autor: Cyprian Rokicki
 0 0 0
strefa szkoła uczyć się ale jak? praca w grupiestrefa szkoła uczyć się ale jak? praca w grupiestrefa szkoła uczyć się ale jak? praca w grupie

Co zrobić, aby nauka w szkole była przyjemnością, żeby nasze dzieci wiedziały, po co się uczą i jak mogą sobie tę naukę ułatwić, a nie mówiły, że jest nudno i im się nie chce? Pytamy o to Olgę Wieczorek-Trzeciak, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju i Pomocy Q Zmianom, które w mińskich szkołach podstawowych realizuje program „Uczyć się, ale jak?”...

Coraz częściej słyszy się, jak dzieci w różnym wieku mówią, że nie chce im się chodzić do szkoły, bo jest nudno. Czy szkoła rzeczywiście demotywuje do zdobywania nauki, zamiast do niej zachęcać?

Olga Wieczorek-Trzeciak (O. W.-T.) – Nie zawsze tak jest. Szkoły różnią się między sobą w tym aspekcie.

Gdzie tkwi problem? W uczniach, czy w nauczycielach?

O. W.-T. – Ani w jednych, ani w drugich. Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie starają się wywiązywać ze swoich obowiązków. Jeśli miałabym wskazać przyczyny tej sytuacji, powiedziałabym, że problem tkwi w samym systemie edukacji i w konstrukcji placówki oświatowej jako takiej. Szkoła w dzisiejszej formie powstała w XIX wieku, w czasie rewolucji industrialnej, aby przygotowywać przyszłych pracowników fabryk. Przyzna pan, że od tego czasu świat się nieco zmienił. A wiedza na temat rozwoju człowieka bardzo się zwiększyła. Wiemy, co go najczęściej motywuje, co rozwija, jak go zaciekawić, i z całą pewnością wiemy, jak go zniechęcić. Teraz liczy się indywidualność – nikomu nie zależy, żeby ludzie byli tacy sami, wiedzieli to samo. W szkole mają zdobyć podstawową wiedzę o świecie, ale później, każdy już powinien rozwijać się według własnych preferencji oraz uzdolnień. Tylko to da mu poczucie spełnienia i sukces na miarę swoich możliwości. Szkoła, w swojej industrialnej konstrukcji jeszcze nie zdążyła dostosować się do nowych realiów. Dziś musimy być gotowi uczyć się przez całe życie, gdyż wiedza nie jest już wieczna, a warunki pracy też są dużo mniej stabilne. System edukacji dostosowuje się bardzo powoli do tych zmian.

Czyli pozostaje nam czekać, aż oświata nadąży za zmianami? Obawiam się, że do tego czasu dzisiejsi uczniowie będą już dorosłymi ludźmi.

O. W.-T. – Pewnych zmian, zarówno nauczyciele, jak i dyrektorzy placówek nie dokonają sami. Wymogi ministerialne są nieubłagane – trzeba realizować przeładowany program, a ostatnio nawet mniej czasu pozostawiono na działania pozaprogramowe. Trudno też jest pracować aktywnie z grupą dwudziesto, czy trzydziestoosobową, a tak skonstruowane są dzisiaj szkoły. Lekcje też są tylko 45-minutowe, co daje małe pole do aktywności – zanim uczniowie zdołają wgryźć się w temat, lekcja się kończy i są już na innym przedmiocie. Ale mimo tych przeszkód, można samodzielnie wychodzić naprzeciw nowym potrzebom, nie czekając na zmiany systemowe, wprowadzić nowe treści i nowe podejście do uczenia. Projekt „Uczyć się, ale jak?” jest tego najlepszym przykładem. Na kilka dni warsztatowych wyrywa szkołę ze skostniałego schematu.

Jak można zmienić tę sytuację na stałe?

O. W.-T. – Do tych zmian potrzebne jest zaangażowanie oraz zrozumienie nauczycieli i dyrekcji. Warto wspierać właśnie takie oddolne inicjatywy środowisk edukacyjnych i samych nauczycieli, gdyż oni też dostrzegają potrzebę zmiany. Szkoły z Mińska Mazowieckiego są tu dobrym przykładem.

Na czym polega projekt „Uczyć się, ale jak?”

O. W.-T. – Projekt wspiera kluczowe kompetencje potrzebne do uczenia się przez całe życie. Są to: umiejętność uczenia się, umiejętności językowe, matematyczno-techniczne, inicjatywność i przedsiębiorczość oraz kompetencje społeczne. W tym celu są organizowane szkolenia dla nauczycieli, warsztaty i korepetycje dla uczniów.

Co dają warsztaty organizowane przez stowarzyszenie w szkołach?

O. W.-T. – Pomagają dzieciom odpowiedzieć sobie na dwa podstawowe pytania: „po co mam się uczyć i jak to robić?” Pytania te wydają się dorosłym tak oczywiste, że nie warto się nimi zajmować. Tymczasem stanowią one podstawę odpowiedniego podejścia do nauki i procesu edukacji każdego człowieka. Dzieci często nie do końca wiedzą, po co chodzą do szkoły.

Nie wiedzą, że dobra motywacja, to połowa sukcesu i zachęta do efektywnego zgłębiania wiedzy...

O. W.-T. – Rzeczywiście. Motywacja to motor wszystkich naszych działań. W przedsięwzięciu tak długoterminowym, jakim jest zdobywanie wykształcenia, powinniśmy cały czas pracować nad naszą motywacją. Jeśli dziecko nie ma swojego celu w nauce, jest mała szansa, że go zrealizuje. Zawsze warto stawiać mu pytanie: „Po co masz to zrobić? Po co masz się tego uczyć? Do czego ci się to przyda?” I szukać wspólnie odpowiedzi na tak postawione pytania.

W jakich szkołach w Mińsku był realizowany program i jakie efekty przyniósł?

O. W.-T. – Projekt został już zrealizowany w Szkole Podstawowej nr 1 i nr 2. Dzięki temu, udało się uzyskać poprawę wyników w nauce uczniów nim objętych. Ponadto, po warsztatach aż 93% uczniów stwierdziło, że jest zmotywowanych do nauki, poznało nowe metody motywowania się i dowiedziało się, jak uczyć się efektywnie. Rezultatów jest wiele, najważniejsze jednak, że udział w działaniach projektowych zwiększył wiarę uczniów we własne siły – przekonanie, że oni też mogą odnieść sukces.

Obecnie program realizowany jest w Szkole Podstawowej nr 5 oraz w nr 6. Z jaką reakcją dzieci i nauczycieli się spotykacie?

O. W.-T. – Cieszymy się, gdyż projekt jest przyjmowany z dużym entuzjazmem przez dzieci i bardzo dobrze przez nauczycieli. Obecnie w szkołach z województwa mazowieckiego toczy się wiele projektów edukacyjnych, a dzieci są przeładowane zajęciami dodatkowymi. Szkoły niechętnie przystępują do nowych inicjatyw. Tym bardziej dostrzegalna jest ich otwartość na projekt „Uczyć się, ale jak?” i ich poparcie dla idei całego przedsięwzięcia. Dzieci natomiast bardzo szybko „wciągają się” w nasze zajęcia i z dużym zaangażowaniem pracują na warsztatach.

Proszę powiedzieć na koniec, co zrobić, aby nauka wcale nie musiała być przymusem, tylko przyjemnością?

O. W.-T. – Na szczęście, możemy zrobić bardzo dużo również sami. Każdy z nas na tysiące sposobów może urozmaicić sobie naukę, popracować nad swoją motywacją. Trzeba tylko zacząć zajmować się tym tematem, pamiętać, że istotny jest nie tylko przedmiot nauki, ale także sposób przyswajania wiedzy. Dobrą pomocą może tu być strona projektu www.jaksieuczyc.org, na której znajdują się ćwiczenia wspierające w nauce. Jesteśmy stworzeni, aby uczyć się nowych rzeczy, od urodzenia towarzyszy nam potrzeba rozwoju i samorealizacji. Pozostaje nam tylko odpowiednio pielęgnować w sobie tę potrzebę.

Rozmawiał Dariusz Mieczysław Mól, fot. Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Pomocy Q Zmianom

Ramka+fot:
Olga Wieczorek-Trzeciak
prezes Stowarzyszenia Q Zmianom, psycholog, trenerka i autorka warsztatów psychologicznych oraz programów psychoedukacyjnych.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania