Tygodnik Strefa Mińsk NR 43/44 (311/312)

UWAŻAJ JAK (CO) SŁUCHASZ, UWAŻAJ CO (JAK) MÓWISZ!

W jakości komunikacji ludzi między sobą odgrywa rolę bardzo wiele czynników nie zawsze zauważanych na co dzień, choć czasem odnosimy wrażenie, że w naszym porozumiewaniu się odgrywają role jakieś nieuświadomione zasady

Opublikowano: 24 Grudnia 2012, Poniedziałek, 10:16
Autor: Cyprian Rokicki
 0 0 0

W jakości komunikacji ludzi między sobą odgrywa rolę bardzo wiele czynników nie zawsze zauważanych na co dzień, choć czasem odnosimy wrażenie, że w naszym porozumiewaniu się odgrywają role jakieś nieuświadomione zasady. Według badaczy tematu komunikację międzyludzką można grubsza podzielić na werbalną (słowną) i pozawerbalną. Komunikacja pozawerbalna wg psychologów stanowi 65% przekazu informacyjnego a tylko 35% całego przekazu jest dokonywane ogólnie przez wypowiadane informacje (słowa). Żeby było ciekawiej to z naszych zmysłów wzrok przetwarza 87% informacji (jak cię WIDZĄ tak cię piszą) a słuch tylko 7%, pozostałe to węch 3,5%, dotyk 1,5% i smak reszta. Czyli istotniejsze w komunikowaniu się między ludźmi jest to jak mówimy (intonacja, tembr głosu, mimika czy mowa ciała) niż to co mówimy.

Prawdopodobnie ten czynnik (dominującego receptora-czyli oczu) spowodował iż w rozwoju języka i przekazu werbalnego nie przywiązywało się większej wagi do treści. Być może to też powodowało i powoduje mnóstwo niedomówień, nieporozumień i przeinaczeń w czasie przekazów werbalnych w rodzinie, polityce czy gospodarce. Dochodzi do tego jeszcze szereg zasad zakłócających treść przekazywanej informacji takich jak zasada SŁYSZENIA TEGO CO CHCEMY USŁYSZEĆ LUB NIESŁYSZNIA TEGO CZEGO NIE CHCEMY USŁYSZEĆ. Przykładowo żona mojego kolegi nieustannie zwracała mu uwagę na kontakty ze swoim współpracownikiem, mówiąc iż jest człowiekiem nieodpowiedzialnym i oszukał już wielu swoich wspólników. On jednak darząc go dużą sympatią uważał iż małżonka przesadza albo w ogóle nie słyszał jej opinii. Po jakimś czasie okazało się iż współpracownik oszukał go dużą kwotę pieniędzy. Mąż miał do żony pretensje, że znając go nie powiedziała mu o jego charakterze. Przecież mówiłam ci dziesiątki razy, NIC PODOBNEGO NIE SŁYSZAŁEM brzmiała odpowiedź.
Problem powyższy wynikł z większego przyjmowania informacji z postaw ciała, mimiki, kontaktów towarzyskich, wspólnych zainteresowań i sympatii niż treści formalnej komunikowania się. Ten sam produkt chętniej kupimy od osoby sympatycznej, uśmiechającej się, gestykulującej, komplementującej nas niż od osoby smutnej, ponurej i sztywnej. Niektórzy znawcy tematu uważają, że jesteśmy hipnotyzowani przez takich czarodziei nastroju, znawców naszych potrzeb i bacznych obserwatorów.
Czyli w tym wypadku będziemy ulegać następującym czynnikom zmiękczającym naszą uwagę czy czujność: sympatyczne lub wiarygodne otoczenie (szkoła, firma, kościół, mieszkanie naszych przyjaciół), gesty mówiącego, mimikę (wzdychanie, marszczenie brwi, uśmiechanie się, delikatne naśladowanie gestów rozmówcy), mowę ciała (sposób w jaki się poruszmy, siedzimy, stoimy, kontaktujemy się wzrokowo), nasz wygląd (twarz, włosy, ciało, odzież i jej kolor, kosmetyki i używane przedmioty). Wpływ tych zależności nasila się z wiekiem. Wszystkie te elementy wykorzystują handlujący rzeczami, które rzadko kiedy w sklepie zwróciły by naszą uwagę. Należy dodać iż czynniki te odgrywają dużą rolę w relacjach damsko-męskich czy w sztuce uwodzenia klienta czy kobiety lub mężczyzny. Zagadnieniami tymi zajmuje się psychologia mowy ciała, analizy z wypowiedzi czy analizy ubioru.
Wracając do komunikacji werbalnej i samego przekazu słownego (informacyjnego) należy zwrócić uwagę na jego złożoność (nadawca coś myśli, nadawca decyduje się powiedzieć, nadawca formułuje wypowiedź, nadawca wypowiada, nadawca głosem przekazuje odbiorcy, odbiorca coś słyszy, odbiorca odczytuje przekaz czy intencje). W czasie całego procesu tego przekazu mogą działać czynniki powodujące zakłócenie na różnych jego stadiach np. nadawca ma problemy z myśleniem (np. zaburzenia psychiczne lub emocjonalne), nadawca ma problemy decyzyjne (np. jest nieśmiały), nadawca ma problemy z funkcjonowaniem mózgu (afazja), nadawca ma problemy z mówieniem (zacinanie się, dyslekcja, jąkanie). I zakładając, że obaj mówią tym samym językiem dochodzi to czy odbiorca ma dobry słuch, i czy podobnie jak u nadawcy nie ma problemów na wymienionych „złączach”.
Kiedy obaj nadawca i rozmówca nie mają powyższych problemów prowadzą rozmowę w czasie której obaj siebie słyszą i myślą, że chodzi im o to samo. Ale kiedy zaczynamy uczyć się uważnie słuchać drugiej osoby i równie uważnie mówić do niej, zaczynamy słyszeć znacznie więcej i reagować właściwą informacją. Np. nasz rozmówca mówi nam : „wydaje się mi, że pana samochód będzie gotowy jutro na godzinę 14”. My jesteśmy przekonani, że jutro o 14 go odbierzemy, ale czy zwróciliśmy uwagę na słowo „wydaje się mi” wypowiedziane przez mechanika. On nie zdawał sobie sprawy, że nieświadomie przekazał nam niepewność z wywiązania się z obietnicy. Oczywiście samochód nie był gotowy, mechanik znalazł inne problemy, które przesunęły termin odbioru na drugi dzień i też nie na 14. Ze sposobu komunikowania i informacji możemy też odczytać jakim typem jest rozmówca. Kiedy mówi „ czuję, że.., rozpiera mnie.., mam przeczucie..„ oznacza kinestetyka, kiedy mówi „ przecież widzę o co chodzi.., wygląda to.., pokaż mi.. ” oznacza, że mamy doczynienia ze wzrokowcem, określenia „słyszę co.., brzmi to nieźle.., powiedz mi.., oznacza słuchowca itd. Te informacje więcej mówią o nadawcy niż o treści przekazu i podobnie do nich powinniśmy się zwracać niezależnie jakim typem my jesteśmy.
W wielu przekazach werbalnych znajduje się już zakamuflowana decyzja nadawcy, którą on najczęściej nieświadomie przekazuje np. „ Nie wiem czy ostatecznie uda mi się uzyskać zgodę szefa na pani zatrudnienie ale proszę się ze mną skontaktować za jakiś czas.”
Osoba pełna nadziei chciałaby już jutro pytać o decyzję a przecież decyzja już zapadła przy rozmowie. Osoba szukająca pracy była w emocjach i nie słyszała dokładnie przekazu z informacją. Po pierwsze rozmówca powiedział „ nie wiem czy ostatecznie”, po drugie przerzucił decyzję na szefa a sam był władny podjąć decyzję (szef kadr) i po trzecie termin nieokreśloności kontaktu oznaczał pozbycie się kłopotu teraz. Zdanie można odczytać następująco: ”Wiem ostatecznie, że nie zatrudnię pani, zgoda szefa nie ma znaczenia, nie ma sensu kontakt ze mną”. Gdyby osoba dobrze słuchała zadałaby pytania konkretyzujące każde stwierdzenie. Nie żyłaby przynajmniej złudzeniami przez tydzień (przypadek z życia).
Podobnie nasze komunikaty powinny być czytelne i jednoznaczne. Osoba do której zwracamy się winna jasno i jednoznacznie usłyszeć o co nam chodzi. Nie powinny w kwestiach istotnych zawierać słów: „wydaje mi się, może, za jakiś czas, na zawsze, nigdy, przypuszczam, mam wrażenie, do końca życia, aż do śmierci…”. Zdania zawierające stwierdzenia formalne i realne nie powinny zawierać przenośni, obietnic na przyszłość, odwoływania się do argumentów fantazyjnych, idealistycznych, iluzorycznych i marzycielskich. Słowa takie są rodzajem zaklęć i czarowania osoby rozmówcy, które mają wywołać zamierzony efekt gwarantujący poczucie komfortu i pozornego bezpieczeństwa. Prędzej czy później dadzą rozczarowanie. Jednakże w pewnych zjawiskach życia społecznego bardzo się utrwaliły. Znawcy tematu stwierdzają, że są zakamuflowanym obrazem zupełnie przeciwnych relacji i szarości codziennego życia. Sami nieraz zauważamy jak wiele wysiłku kosztuje nas tzw. delikatne przekazanie informacji niezgodnej z oczekiwaniami rozmówcy.
Jedna z tzw. wróżek zapytana przeze mnie jak odczytuje przyszłość klientki odpowiedziała, że wystarczy tylko uważnie słuchać a ludzie zadający jej pytania jednocześnie nieświadomie przekazują odpowiedź jaką chcieli by usłyszeć. Podsumowując powyższe starajmy się uczyć słuchać uważnie rozmówcy, zwracajmy uwagę na zaprzeczenia, używanie na początku stwierdzenia wyrazu „NIE”, mimo iż reszta zdania jest całkowita aprobatą, pojawianie się przenośni, powoływania się na innych, pomijanie niby przypadkowe ważnych dla nas określeń. Dochodzą do tego przeciwne sygnały wysyłane ciałem, chrząkanie, nagłe chrypki itd. Przykładowo, młoda kobieta pytana o uczucie do swego partnera stwierdza iż bardzo, bardzo go kocha i jednocześnie ruchem głowy zaprzecza. Ale to już jest inny temat, temat o MOWIE CIAŁA. Dodawanie do zdań stwierdzających słów „naprawdę” czy „ na sto procent”, „generalnie”, „ absolutnie” daje sygnał o nieprawdziwości, fałszu czy manipulacji. Jak mówią mądrzy ludzie na Wschodzie: „ góra nie udawadnia, że jest górą”. Starajmy się słuchać uważnie rozmówcy gdyż jest to nie tylko wyraz szacunku ale również skarbnica prawdziwych zamiarów, relacji i najbliższych decyzji. Jest jedną z możliwości rozpoznawania prawdziwych intencji rozmówców. Starajmy się również spokojnie i uważnie precyzować nasze wypowiedzi by nie zdradzały nie tylko naszych lęków, pragnień ale również by nie wywoływały zniechęcenia rozmówcy. Dobrze jest np. by nasza odpowiedź rozmówcy zawierała jakiś element jego pytania. Dochodzi do tego sposób mówienia na który maja wpływ nasz nastrój, stress, emocje, stan zdrowia i relacja do rozmówcy. Starajmy się przed ważnymi dla nas rozmowami zrelaksować się, pooddychać przeponowo (brzuchem), pomyśleć o innych miłych zdarzeniach z naszego życia. Bądźmy bardziej pogodni i życzliwi również dla siebie. Starajmy się myśleć o tym co dzieje się dzisiaj a nie wczoraj lub będzie jutro. Jutro tworzymy działaniami dnia dzisiejszego. Starajmy się być sobą bo przecież to robimy w życiu najdłużej i w tym jesteśmy najlepsi, bądźmy autentyczni. Wtedy to co słyszymy będzie odzwierciedlać prawdę chwili a to co mówimy będzie wyrazem naszej prawdy i zgodne będzie z mową ciała i duszy.

Jeżeli ktoś z czytelników byłby zainteresowany analizą swoich wypowiedzi, albo dlaczego ma problemy w rozmowach o pracę, czy w rozmowach rodzinnych, może przekazać swój problem do redakcji, z możliwością analizy i wsparcia oraz doradztwa w rozwiązaniu go.

Trener psychobioenergetyki i specjalista med. Holistycznej inż. Ryszard Ulman

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania