Tygodnik Strefa Mińsk NR 23/24 (379/380)

Odszkodowania za błędy lekarskie

i. Czasem, w wyniku pomyłek ze strony personelu medycznego narażeni jesteśmy na dalsze przykrości i nerwy. W przypadku błędów medycznych pacjent ma prawo żądać odszkodowań

Opublikowano: 7 Stycznia 2013, Poniedziałek, 10:05
Autor: admin
 0 0 0

Pobyt w szpitalu wiąże się z wieloma stresami. Czasem, w wyniku pomyłek ze strony personelu medycznego narażeni jesteśmy na dalsze przykrości i nerwy. W przypadku błędów medycznych pacjent ma prawo żądać odszkodowań. Możliwe są dwie drogi: sądowa oraz poprzez Wojewódzką Komisję do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Prezentujemy praktyczny poradnik, w jaki sposób dochodzić swoich praw w przypadku błędów lekarskich z uwzględnieniem nowych rozwiązań prawnych.

– W sytuacji błędu lub zaniedbania ze strony lekarza należy przede wszystkim zdecydować, czy kierujemy sprawę karną przeciwko niemu, czy decydujemy się na proces cywilny, mający na celu wyegzekwowanie odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej danego szpitala lub innej placówki, w której doszło do uchybień ze strony personelu medycznego – mówi Magdalena Sopyła-Rostek z Omega Kancelarie Prawne. – W przypadku błędów medycznych zaistniałych po 1 stycznia 2012 roku mamy również możliwość skierowania sprawy do Wojewódzkiej Komisji do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, które to postępowanie w zamierzeniu ustawodawcy, ma przyspieszyć postępowanie. Dla pacjenta jest to alternatywa dużo tańsza, a postępowanie przed Komisją będzie trwać nieporównywalnie krócej niż sprawa przed sądami powszechnymi. Warto też wiedzieć, że postępowanie przed komisjami może również doprowadzić do uzyskania odszkodowania lub rekompensaty od ubezpieczyciela danej placówki medycznej – dodaje.

Co jednak w sytuacjach, które miały miejsce przed nowelizacją? Tak, jak w przypadku pani Marty, której przez kilka miesięcy nie przysłano wyników rutynowych badań wykonanych na początku 2010 roku, z których jasno wynikało, że jej zdrowie i życie są zagrożone? Co gorsza, mając zapewnienie od lekarza, że w przypadku braku kontaktu wyniki są prawidłowe, żyła w fałszywym przeświadczeniu, że nic jej nie dolega. Nagłe pismo i wezwanie z Centrum Onkologii, drastyczna diagnoza, kolejne operacje i ciągła walka, której można było uniknąć, wysyłając wyniki w odpowiednim czasie. Od dyrektora szpitala dostała jedynie informację o udzieleniu pracownikom upomnienia oraz zmianie personelu odpowiedzialnego za wykonanie tej procedury. Marne pocieszenie w przypadku walki z nowotworem. Czasu i choroby nie mogła jednak cofnąć i podobnie, jak większość poszkodowanych w przypadku błędów medycznych rozwiązania szukała w sądzie.

Kto, co, kiedy?

Na początek, najważniejszą kwestią jest określenie, czy i który lekarz zawinił podczas naszego leczenia. Od tej chwili, przez trzy lata przysługuje nam prawo do żądania odszkodowania. Ale co zrobić w sytuacji, kiedy objawy niewłaściwych działań lekarskich dają o sobie znać znacznie później? Prawo określa 10-letni okres od momentu zdarzenia na uświadomienie sobie, czy w danej sytuacji błąd popełnił lekarz i dopiero od tej chwili na złożenie wniosku ma się trzy lata. Warto też wiedzieć, że według Kodeksu Cywilnego lekarz ponosi odpowiedzialność względem pacjenta w kilku przypadkach. Mowa np. o błędnym zdiagnozowaniu choroby, niewłaściwej propozycji leczenia oraz błędów i uchybień popełnionych podczas przeprowadzanych zabiegów. Odrębną kwestię stanowi zdiagnozowanie stanu zdrowia płodu, co w konsekwencji mogło doprowadzić do nieodwracalnych zmian w jego organizmie, np. kalectwa. Lekarz prowadzący poród jest zobowiązany nie tylko dołożyć wszelkich starań, by dziecko urodziło się zdrowe, ale także zadbać o wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości już w czasie jego rozwoju w łonie matki. W terminologii medycznej określa się to mianem diagnostyki prenatalnej. Jeśli w wyniku zaniedbań ze strony personelu medycznego dziecko doznałoby trwałego uszczerbku na zdrowiu, to w zgodzie z art. 446 z jedynką w indeksie górnym Kodeksu Cywilnego może ono zażądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem. W jego imieniu występują z pozwem rodzice, domagając się zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i psychiczne, których ich dziecko doznało w wyniku niewłaściwych działań lekarskich lub braku ich podjęcia. Często, oprócz jednorazowej wysokiej kwoty pieniężnej zasądzana jest także stała renta.

Potrzebne dokumenty

W momencie przygotowywania wniosku do sądu w związku z wystąpieniem o odszkodowanie za błędy lekarskie potrzebne jest zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji medycznej.

– Oprócz Karty Informacyjnej, którą pacjent otrzymuje po opuszczeniu placówki medycznej, warto udać się do szpitala i poprosić o pełną historię choroby, wyniki wszelkich badań przeprowadzonych przed i po zabiegu, obserwacji lekarskich, opis operacji – wylicza Magdalena Sopyła-Rostek. – Jeśli po domniemanym błędzie lekarskim leczyliśmy się u innych lekarzy, przydatna okaże się także ich dokumentacja. W miarę możliwości należy także zgromadzić wszelkie rachunki (np. paragony, faktury), mogące potwierdzić wysokość kosztów poniesionych na dojazdy, badania, leki, będące skutkiem decyzji lekarskiej. Można także zasięgnąć opinii specjalisty w danej dziedzinie medycznej na temat zdarzenia i poprosić o ekspertyzę – dodaje.

Działania w sądzie

Po zebraniu dokumentacji należy zgłosić sprawę do kancelarii prawnej, która występuje z żądaniem do ubezpieczyciela szpitala lub innej placówki medycznej. Ilość czynników, jakie są brane pod uwagę przy ustaleniu wysokości roszczeń jest bardzo wysoka.

– Przy określaniu odszkodowania za błąd lekarski brany jest przede wszystkim stopień i intensywność cierpień fizycznych i psychicznych doznanych przez pacjenta, ale także jego wiek, to w jaki sposób błąd wpłynął i wpłynie na jego życie, pracę i psychikę. Osoba poszkodowana może także żądać zwrotów kosztów zakupu leków, dalszego płatnego leczenia, mającego na celu doprowadzenie do pełnego stanu zdrowia pacjenta, dojazdów do szpitala, dodatkowych badań i wizyt lekarskich, stosowania specjalnej diety, a nawet przygotowania do nowego zawodu – wyjaśnia Magdalena Sopyła-Rostek.

Kwoty zasądzone sięgają często rzędu setek tysięcy złotych, tak jak w przypadku głośnej sprawy z 2007 roku, gdzie zbyt późny zabieg cesarskiego cięcia podczas porodu spowodował niedotlenienie mózgu dziecka. Dziesięć miesięcy później malutki Bartosz zmarł. Rodzina otrzymała, oprócz stałej renty – 600 tys. złotych.

Warto wiedzieć, że wystąpienie na drogę sądową, w przypadku negatywnej odpowiedzi ubezpieczyciela na drodze polubownej lub przyznanie odszkodowania w wysokości nieadekwatnej do rozmiaru szkody, wiąże się z kosztami sądowymi w postaci wpisu sądowego (5% wartości przedmiotu sprawy), opiniami biegłych, itp. W obecnej chwili czas trwania procesu wynosi ok. dwóch, a nawet trzech lat do czasu wydania prawomocnego wyroku. Dlatego decydując się na takie rozwiązanie, trzeba uzbroić się w dużą dawkę cierpliwości.

Nowe rozwiązania prawne

Alternatywne rozwiązanie, jakie zostało wprowadzone w styczniu 2012 r. ustawą o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, jest znacznie tańsze i krótsze – mowa o skierowaniu sprawy do Wojewódzkiej Komisji do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych.

– Opłata od wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego do Wojewódzkiej Komisji wynosi 200 zł, a Komisja powinna rozpatrzeć wniosek pacjenta, zbadać sprawę i wydać orzeczenie w terminie do czterech miesięcy. Po złożeniu kompletnego wniosku Komisja przekazuje go kierownikowi placówki medycznej i jej ubezpieczycielowi do rozpoznania sprawy i ustosunkowania się do niego. Z kolei placówka medyczna i jej ubezpieczyciel mają miesiąc na ustosunkowanie się do wniosku. W przypadku, kiedy w danym terminie nie zostanie wydane przez nich stanowisko, uznaje się, że przychylają się oni do wniosku pacjenta – zarówno, co do zasadności roszczeń jak, i wysokości proponowanego odszkodowania i zadośćuczynienia – przekonuje Magdalena Sopyła-Rostek.

Komisja czy postępowanie sądowe?

Po przeprowadzeniu postępowania Komisja wydaje, w formie pisemnej, orzeczenie o zdarzeniu medycznym albo jego braku. W przypadku uprawomocnienia się orzeczenia, które jest korzystne dla poszkodowanego pacjenta, ubezpieczyciel placówki medycznej jest nim związany, co oznacza, że ma obowiązek przedstawienia propozycji wysokości zadośćuczynienia i odszkodowania. Pacjent może taką propozycję przyjąć lub odrzucić. Pamiętajmy też, że odrzucenie propozycji nie oznacza zupełnego przekreślenia szans na uzyskanie świadczeń. Pacjent może bowiem wystąpić na drogę sądową.

Postępowanie przed Komisjami Wojewódzkimi jest na pewno bardzo atrakcyjną alternatywą dla poszkodowanych – jako zdecydowanie tańsze. Także czas rozpatrywania wniosku jest dużo krótszy, niż w przypadku postępowania sądowego. Warto też wiedzieć, że wystąpienie do Komisji nie przekreśla możliwości wytoczenia powództwa przed sądem.

– Z takiej procedury mogą skorzystać osoby, które ucierpiały w wyniku zdarzeń medycznych powstałych w szpitalach. Ustawa określiła górne granice kwot, o jakie poszkodowani mogą wnosić – 100 tys. zł za spowodowanie rozstroju zdrowia i 300 tys. zł, kiedy w wyniku zdarzenia medycznego nastąpiła śmierć pacjenta. Takie ograniczenie powoduje niewątpliwie, że w przypadku poważnych skutków zdarzeń medycznych poszkodowani pacjenci powinni wybierać jednak postępowanie sądowe, gdyż roszczenia w takich przypadkach będą znacznie wyższe niż te przypadające postępowaniom przed Komisjami – podkreśla Magdalena Sopyła-Rostek.

Podsumowując powyższe rozważania należy uznać, że zmiany zachodzące w polskim prawie rozszerzają możliwości dochodzenia roszczeń za błędy medyczne. Poszkodowani pacjenci i ich rodziny mają nowe możliwości, dzięki którym uzyskanie rekompensaty za cierpienie czy rozstrój zdrowia wydaje się być łatwiejsze, mniej karkołomne i przede wszystkim krótsze i tańsze.

Błędy medyczne przestają być w naszym społeczeństwie tematem tabu, a coraz większa ilość wygrywanych spraw przed sądami czy zakończonymi pozytywnie przed Wojewódzkimi Komisjami do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych to szczególny znak naszych czasów. Jako społeczeństwo jesteśmy bardziej świadomi swoich praw i chętniej o nie walczymy. I słusznie.

Oprac. Omega Kancelarie Prawne, więcej informacji na: www.omega-kancelaria.pl

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania