Tygodnik Strefa Mińsk NR 17/18 (373/374)

Rak piersi mojej mamy

Rak piersi to najpowszechniejszy rodzaj kobiecego nowotworu złośliwego w Polsce. Co roku notuje się prawie 14 tys. nowych zachorowań.

Opublikowano: 22 Października 2012, Poniedziałek, 09:43
Autor: admin
 0 0 0

Rak piersi to najpowszechniejszy rodzaj kobiecego nowotworu złośliwego w Polsce. Co roku notuje się prawie 14 tys. nowych zachorowań. Nie wszystkie panie wygrywają walkę z chorobą, tak jak mama Anny, mińszczanki, która zgodziła się z nami porozmawiać o swoich przeżyciach związanych ze stratą najukochańszej osoby.

Październik to od 25 lat miesiąc profilaktyki raka piersi, w którym szczególnie głośno mówi się o tym złośliwym nowotworze. I choć z roku na rok coraz więcej kobiet baczniej zwraca uwagę na to, jak zmienia się ich ciało, wciąż wiele z nich boi się wykonać badania, aby nie usłyszeć lekarskiego wyroku. Tymczasem wcześnie wykryty rak, to duża szansa na wyleczenie i normalne życie. Anna nie chce nikogo straszyć – jej opowieść jest bardzo osobista i jeśli sprawi, że choć kilka pań umówi się na wizytę do ginekologa, zrobi mammografię i badania, to osiągnie swój cel.

Pamięta pani, kiedy mama po raz pierwszy zauważyła, że coś z jej piersią jest nie tak? Jakie miała objawy i jak zareagowała na diagnozę?

Anna – Niestety, nie pamiętam i nie wiem, jak w jej przypadku wyglądały objawy. Ciężko mi też powiedzieć, czy sama się badała, czy guza wykrył lekarz. Byłam wtedy małym dzieckiem, miałam 8 lat. Nikt z rodziny nigdy mi o tym nie opowiadał. Ciężko mi stwierdzić, czy dlatego, że nie chcieli sprawiać mi przykrości, czy, tak naprawdę wtedy sami nie byli świadomi tego, co się dzieje. W obecnej chwili, po przejrzeniu dokumentów lekarskich, wyników badań, które zostały nam po śmierci mamy wiem, że dowiedziała się o chorobie mając zaledwie 31 lat.

Czy mama przeszła operację?

Anna – Tak, miała mastektomię. Pamiętam, że mama wyprowadziła się na jakiś czas, zaraz po operacji. Wtedy, gdy byłam dzieckiem, było to dla mnie dziwne, że nie mieszka z nami i żeby ją zobaczyć, musimy odwiedzać ją na drugim końcu miasta. Dziwiłam się też, że mama nie może nas przytulać, bo bolała ją ręka. Teraz, z perspektywy czasu wiem, że potrzebowała ciszy i spokoju, aby dojść do siebie po operacji, a z trójką małych dzieci byłoby jej ciężko.

Operacja i chemioterapia przyniosły efekty?

Anna – Chyba tak, a przynajmniej na początku, bo mama wróciła do domu, a później do pracy. Ale po kilku latach pojawiły się przerzuty, najpierw jeden, potem jeszcze dwa. Na końcu już chyba nic nie pomagało, ani chemioterapia, ani radioterapia...

Ma pani jakieś wspomnienia związane z mamą, gdy się leczyła?

Anna – Pamiętam, że byłam z mamą w Centrum Onkologii, kiedy pojechała na chemioterapię. Gdy lekarka poprosiła ją do gabinetu, podeszła do mnie i powiedziała, żebym sobie tutaj zaczekała, że to nie potrwa długo. W jej oczach był wyraz współczucia.

Czy mama walczyła do końca?

Anna – Zdecydowanie tak. Walczyła przez 9 lat. Dziś wiem, że robiła to dla nas, czyli dla mnie i rodzeństwa. Była świadoma do samego końca, oprócz dni, w których musiała przyjmować morfinę.

Jak przeżywaliście chorobę i śmierć mamy?

Anna – Jako dziecko, nie byłam świadoma tej choroby, jej powagi, ogromu. Jako nastolatka, po prostu się do niej przyzwyczaiłam. Choroba mamy była odkąd pamiętałam i towarzyszyła nam przez cały czas. Co do śmierci – na początku chyba starałam się nie dopuszczać do siebie tej myśli. Mama zmarła wieczorem, a ja na drugi dzień poszłam do szkoły, jak gdyby nigdy nic. Później chyba coś we mnie pękło, bo najgorzej było w pierwszych latach po śmierci. Byłam młoda, zbuntowana, a tu jeszcze taki cios. Dużo wsparcia dostałam od rodziny, mojego męża oraz przyjaciół, gdyby nie oni, nie wiem, co by było.

Brakuje pani mamy?

Anna – Bardzo... To chyba najtrudniejsze pytanie, bo takich sytuacji było i jest wiele. Na pewno były to moje 18-te urodziny, później matura, studia, mój ślub. Nie mieściło mi się w głowie, że te wydarzenia mogą odbyć się bez udziału mamy i musiałam to jakoś przeżyć w sobie. Nawet teraz, myśląc o przyszłości, nie potrafię sobie wyobrazić, że nie będzie jej ze mną w różnych sytuacjach. Najbardziej brakuje jej w Dniu Matki, kiedy wszyscy spieszą z życzeniami i prezentami, w święta. Szczególnie w Boże Narodzenie, kiedy na stole pojawia się pusty talerz, wtedy zawsze mam łzy w oczach. Brakuje mi samego słowa „mama” oraz tego, że nigdy już na mnie nie na krzyczy, bądź też nie pocieszy.

Czy bada pani regularnie piersi i namawia kobiety, aby także regularnie to robiły?

Anna – Staram się. Wiadomo, żyjemy w ciągłym biegu, nie zawsze jest czas, ale staram się regularnie badać. Sama sprawdzam piersi, chodzę na usg, robię cytologię, czasem zdarza mi się pójść na konsultację do onkologa. Zrobiłam również badania genetyczne. Regularnie badam też krew. Chyba jestem przewrażliwioną osobą na punkcie jakichkolwiek chorób i najchętniej, to bym wszystkich znajomych odsyłała do lekarza. Myślę też, że ten krótki wywiad powinien zmusić kobiety do refleksji nas sobą i swoim zdrowiem. Wiem, że tematem jest rak piersi, ale, tak naprawdę, każdy powinien regularnie robić choćby kontrolne badania krwi. I konsultować z lekarzem każde zmiany na ciele czy jakieś guzki. Warto też poszerzyć swoją wiedzę na temat nowotworów, ich objawów. Nie chodzi też, aby żyć w strachu przed rakiem. Pamiętajmy, że im wcześniej wykryty, tym mamy większe szanse na zdrowe życie. Mojej mamie się nie udało, ale to nie znaczy, że nie uda się innym. Wiele kobiet nie dało się rakowi, bo właśnie przeczytało kiedyś taką opowieść i zaczęło o siebie dbać, stały się bardziej świadome. I to jest najważniejsze.

Rozmawiała Izabela Furdal

Ramka:
Warto wiedzieć!
Amazonki.net to pierwszy w Polsce portal społecznościowy dedykowany kobietom chorym na raka piersi i ich bliskim. Jest tworzony głównie przez kobiety i z myślą o nich. Łączą w sobie cechy portali edukacyjnych, informacyjnych i społecznościowych. To miejsce, gdzie można uzyskać wsparcie w kryzysowej sytuacji, jaką niewątpliwie jest diagnoza choroby nowotworowej i związane z nią kolejne procedury medyczne. Amazonki.net są internetowym kompendium na temat raka piersi. Można tu znaleźć m.in. najświeższe aktualności związane z nowotworem piersi, bazę wiedzy, w tym „Onkopedię”, listę szpitali i lekarzy wraz z oceną użytkowników, listę klubów Amazonek, liczne artykuły tematyczne. Jest także w chat, wyszukiwarka, newsletter oraz forum. Centralnym miejscem portalu dla każdego użytkownika jest jego profil. To właśnie tutaj można się przedstawić, zawierać znajomości, obsługiwać swoją skrzynkę pocztową, dzielić się swoimi doświadczeniami.

Fundacja Rak'n'Roll (www.raknroll.pl) powstała w październiku 2009 r. z inicjatywy Magdy Prokopowicz, która sama zachorowała na raka i chciała pomóc innym chorym w podobnej sytuacji. Magda zmarła, ale jej fundacja prężnie działa i przełamuje tabu związane z podejściem do raka w Polsce. A poprzez wiele projektów w przestrzeni publicznej zachęca kobiety do walki o swoją kobiecość w chorobie, o to, aby chorować godnie i żyć z radością. Fundacja pomaga osobom już chorym, a także działa na rzecz podniesienia świadomości związanej z chorobą onkologiczną. Na stronie internetowej znajduje się wiele przydatnych informacji, a także opisy akcji, jakie inicjuje fundacja.

Zadbaj o siebie!
Rak gruczołu sutkowego, potocznie nazywany właśnie rakiem piersi pojawia się w formie guza - jako wzrost złośliwych (nowotworowych) komórek w tkankach piersi. Im wcześniej wykryty, tym większe szanse na wyleczenie. Warto znać jego objawy i metody pozwalające na jego wykrycie.

Do objawów raka piersi mogą należeć:
- guzek w piersi
- obrzęk lub zgrubienie piersi
- wciąganie lub sterczenie brodawki
- nagła zmiana różnicy w wielkości piersi
- wyciek z brodawki sutkowej;
- podwyższenie temperatury ciała w rejonie piersi,
- ból lub tkliwość w piersi lub w obszarze ramienia,
- zaczerwienienie skóry na piersi,
- pieczenie lub swędzenie sutka
- stwardnienie i powiększenie węzłów chłonnych w pachy i okolicy nadobojczykowej.

Samobadanie piersi jest bardzo proste, nie zajmuje wiele czasu, a pozwala wykryć stwardnienie lub guzki. Mogą je wykonywać już nastolatki. Najlepiej przeprowadzać je tydzień po menstruacji, a po menopauzie raz w miesiącu.

USG piersi pozwala wykryć w piersi zmiany wielkości nawet 5 mm i odróżnić guz nowotworowy od torbieli. Badanie mogą wykonać już bardzo młode kobiety w dowolnej fazie cyklu miesięcznego. Profilaktycznie USG piersi należy robić raz do roku.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania