Tygodnik Strefa Mińsk NR 23/24 (379/380)

Strasznanocka, czyli jakie wieczorynki oglądają licealiści

Zaczęło się od niewinnego żartu na jednej z lekcji języka polskiego. Ktoś zaproponował: „To może spotkamy się na nocne oglądanie Trylogii?”

Opublikowano: 22 Października 2012, Poniedziałek, 09:32
Autor: admin
 0 0 0

Zaczęło się od niewinnego żartu na jednej z lekcji języka polskiego. Ktoś zaproponował: „To może spotkamy się na nocne oglądanie Trylogii?”. Gromki śmiech zagłuszył pytanie, ale zaraz okazało się, że to wcale niegłupi pomysł i wszyscy zapalili się do tego, aby zorganizować filmową noc w naszej szkole...

Rozpoczęły się dyskusje nad tym, co będziemy oglądać. Padały różne pomysły – ktoś zaproponował komedie romantyczne, ktoś inny rzucił, że może filmy sensacyjne. Stwierdziliśmy nawet, że możemy obejrzeć „Trylogię” według Henryka Sienkiewicza, ale w końcu nasza klasyka przegrała z horrorami, które idealnie nadają się na nocne oglądanie. Szybko wybraliśmy te najstraszniejsze i byliśmy już prawie gotowi. Pozostało nam jeszcze tylko zaprosić panią wychowawczynię i mogliśmy zaczynać.

W piątek, ale nie trzynastego :) przyjechaliśmy do szkoły ze śpiworami, karimatami, ukochanymi jaśkami oraz z dobrymi humorami i lekkim przerażeniem w oczach. Gdy wybiła 20:30 wszyscy wygodnie ułożyliśmy się na podłodze, a nasi opiekunowie „zajęli tyły”. Włączyliśmy pierwszy film – „Sekretne okno” z Johnny Deppem w roli głównej. Niejednej dziewczynie mocniej zabiło serce – nie tylko dlatego, że nasi ukochani koledzy próbowali nas straszyć (i z bólem serca muszę przyznać, że im się udawało). Johnny ma po prostu wiele wielbicielek.

Po pierwszym strasznym filmie przyszedł czas na przerwę i objadanie się pyszną pizzą. Po uzupełnieniu żołądkowych zapasów, wróciliśmy na „leżanki”. Kolejnym filmem z naszej kolekcji był „Egzorcysta”. Już po pierwszych ujęciach zrobiło się naprawdę strasznie. Kamil zrobił nam dowcip i zmienił swój głos na podobny do głosu bohaterki filmu. W czasie seansu mocno mnie przestraszył – zakończyło się to paroma groźbami, a w finale wybuchem śmiechu. „Egzorcysta” był mocną pozycją, dlatego wszyscy odetchnęli, gdy pojawiły się napisy końcowe.

Po kilkuminutowej przerwie znów wróciliśmy na podłogę. Tym razem mieliśmy przed oczami słynny film „Siedem”, ale szczerze mówiąc, niewiele z niego pamiętam, bo po pięciu pierwszych minutach tego przerażającego i mrożącego krew w żyłach horroru (tak mówiły koleżanki)... zasnęłam.

W związku z tym, że po strasznych filmach niektórzy bali się pójść do łazienki (i wcale nie były to dziewczyny), postanowiliśmy nieco rozluźnić atmosferę. Włączyliśmy komedię „Rrrrrrrrrrrrrr”. Podczas oglądania filmu usłyszałam melodyjne chrapanie osób zajmujących miejsca z tyłu (idealnie współgrało z tytułem filmu), ale nie zdradzę, kto to był.

O godz. 6:15 wszyscy dzielnie wstaliśmy i wzięliśmy się za porządkowanie sali nr 1 w starym budynku Zespołu Szkół Salezjańskich, aby nasi młodsi koledzy mogli spokojnie uczyć się w poniedziałek. Chciałabym jeszcze zauważyć, że było trzech dzielnych kinomanów, którzy wytrzymali całą noc bez zmrużenia oka: Piotrek, dowcipniś Kamil i Jaś. A w imieniu całej klasy chciałabym podziękować naszemu poloniście, panu Maciejowi Samulikowi za pomoc w zorganizowaniu całego nocnego spotkania :)

Tekst Olga Szcześniak, uczennica klasy III matematyczno-fizycznej Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego im. ks. A. Czartoryskiego w Mińsku

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania