Tygodnik Strefa Mińsk NR 17/18 (373/374)

Rozrywka 56

Wszechwidzące przenikliwe OKO rytualnie przelatywało nad Mińskiem.

Opublikowano: 16 Października 2012, Wtorek, 13:18
Autor: admin
 0 0 0

OKO

Wszechwidzące przenikliwe OKO rytualnie przelatywało nad Mińskiem. Na Chełmońskiego zauważyło krzątających się budowlańców – praca wre, powstaje kolejny budynek komunalny. Będą mieszkania za darmo – cieszą się nieliczni. Obok OKA przemknął DUCH niesprawiedliwości. Przed budową w piknikowej atmosferze stoi rodzina Misięnależych. Pan Misięnależy, dzierżąc puszkę z piwem, przez usta zapchane papierosem cedzi do syna: „będziem tu mieszkać syn”, przeplatając każdy wyraz słowem obcego pochodzenia. Syn, zaciekawiony nową perspektywą docieka: „ale dlaczego te klatki takie pomazane i odrapane?” „Synu, bo urzędniki nie posprzątały” – tłumaczy Pan Misięnależy.

Jest godz. 7 rano. Większość ludzi przygotowuje się się do pracy. Obok rodziny Misięnależych przemyka Pan Misięchce. Pędzi na pociąg, żeby w Warszawie zarobić na kredyt i utrzymanie dziecka. Rzucił palenie, bo nie wystarczało na opłaty. Piwa nie pije, bo uprawia sport. Po opłaceniu kredytu, rodzinie Pana Misięchce zostaje tyle, ile rodzinie Misięnależych po otrzymaniu zasiłków. DUCH niesprawiedliwości pojawił się obok OKA. Chyba ma apetyt, żeby zostać w Mińsku dłużej.

Kobra Zbuzia

Po zamieszczeniu poetycznych wykrztusin Kobry Zbuzi, atmosfera w lesie się zagęściła. Metafory przelatywały pomiędzy uszami, czyniąc ideologiczne spustoszenie. Nauczycielka, pani Zajączkowa zakazała dzieciom czytania wierszy, obawiając się o rozwój intelektualny swoich podopiecznych. Jedynie Wilk komendant leśnej straży kombinował, jak wykorzystać ich nieznośny potencjał. Po długich rozmyślaniach wpadł na pomysł, że będzie oskarżonych częstował lekturą, wymuszając przyznanie się do winy. Miał, co prawda, dylematy moralne, bo Konwencja Leśna zabraniała tortur i wymuszania zeznań siłą, ale przecież nie miało to nic wspólnego z przemocą fizyczną – przekonywał sam siebie. Postanowił spróbować. Na pierwszy ogień poszedł Lis, oskarżony o podprowadzenie jaj Kawce. Wilk przyprowadził go do nory przesłuchań i zaczął czytać. Przeczytał pierwszy raz, drugi, trzeci, nie dało to jednak rezultatu, bo Lis to twardziel i stary recydywista. Wilk straciłby już nadzieję, gdyby po piątym czytaniu nie zauważył grymasu bólu na twarzy Lisa. Po siódmym czytaniu Lis się rozpłakał i załamał psychicznie – przyznał się do tej i wielu innych kradzieży. I tak poezja Kobry Zbuzi przyczyniła się do większego bezpieczeństwa w Lesie.

Bieda

Bieda jest sama z siebie nauczycielką i podporą filozofii. Bo do czego filozofia nakłania słowami, do tego bieda zmusza w praktyce.
Diogenes z Synopy

Bogactwo

Bogaty jest ten, kto dużo posiada; bogatszy, kto mało potrzebuje; najbogatszy, kto wiele daje.
Gerhard Tersteegen

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania