Tygodnik Strefa Mińsk NR 23/24 (379/380)

Szymon i Łucja czytają

A właściwie czytam im ja... tym razem o Afryce.

Opublikowano: 8 Października 2012, Poniedziałek, 11:28
Autor: admin
 0 0 0

A właściwie czytam im ja... tym razem o Afryce. Skoro ma się już to nieszczęście posiadania matki absolutnie przewrażliwionej na punkcie zdrowia dzieci, matki, którą ewentualna wizyta w lesie i potencjalna możliwość ukąszenia kogoś z rodziny przez kleszcza (na pewno zarażonego boreliozą;) doprowadza do bezsennych nocy, drżenia rąk i mdłości, to o wyprawie do Afryki, Wietnamu, Tajlandii, Indii, czy nawet do Gruzji można sobie tylko pomarzyć! Dlatego lepiej poczytać.

Niech mają, niech czytają, niech marzą, a może za kilkanaście lat dojrzeję i pozwolę im pojechać do...Turcji? Póki co, udało mi się znaleźć dwie afrykańskie książki, które, nie tylko traktują o podróżach przez Czarny Ląd, co przede wszystkim o sile sprawczej marzeń.

„Ja... Jane” to cienka książeczka wydana przez wydawnictwo National Geographic o znanej badaczce życia szympansów i propagatorce ekologii Jane Goodall. Na dodatek bardzo ładnie zilustrowana przez Patricka McDonnell'a. Opowiada historię dziewczynki, która od najmłodszych lat, razem ze swoim pluszowym szympansem Jubileuszem, obserwowała przyrodę i zachwycała się nią. Ale to przede wszystkim opowieść dziecka, a później dziewczyny, która miała odwagę marzyć i realizować swoje pragnienia. Pierwsza cześć książki jest przeznaczona nawet dla dwulatków. Z kolei przesłanie Jane jest już skierowane do starszych dzieci. Historia Jane Goodall stanowi fajną podstawę do rozmowy z synkiem lub córeczką o tym, co każdy z nas może robić codziennie, aby pomóc chronić środowisko. A także o tym, że tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko być wytrwałym i nie poddawać się przy pierwszych napotkanych przeszkodach.

Teraz muszę się przyznać, że jestem absolutną fanką książki Łukasza Wierzbickiego „Afryka Kazika”. Została ona napisana na podstawie reportaży przedwojennego podróżnika Kazimierza Nowaka, który w latach 1931-1936 przebył Czarny Ląd na rowerze, pieszo i konno, doświadczając po drodze wielu pasjonujących przygód. Gościł miedzy innymi na dworze króla Rwandy, polował na słonie z Pigmejami, stanął oko w oko z „okrutnym ludożercą” (zgadnijcie, kto bardziej się bał?), zwiedzał kopalnie złota, a raz nawet życie ocaliły mu żyrafy... To lektura obowiązkowa nie tylko dla małych podróżników. Jestem pewna, że opowiadania „Kazika” rozbudzą także ciekawość dorosłych. I tu mam dobrą wiadomość – na podstawie reportaży Kazimierza Nowaka publikowanych w przedwojennej prasie, Łukasz Wierzbicki wydał w 2000 r książkę „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, która sam Ryszard Kapuściński uznał za klasykę reportażu.

„Afryka Kazika” to książka naprawdę pasjonująca i można ją już czytać nawet czterolatkom. Warto ich bliżej zapoznać z postacią Kazimierza Nowaka, którego odwaga, siła, upór i determinacja na pewno są godne naśladowania. Ale przed wszystkim warto pokazać młodym jego sposób patrzenia na świat – pełen ciekawości, radości i życzliwości, dzisiaj już niezbyt często spotykanej. „I z ludożercami, i z lwem można się przecież zaprzyjaźnić” – mówił Nowak do swojej żony i to zdanie najlepiej pokazuje, w czym tkwiła siła właściciela najmniejszej karawany na świecie. Jestem pewna, że dzieciaki będą zachwycone podróżami przez Czarny Ląd w towarzystwie pana Kazimierza. A ja miałam pewność, że nic złego im się nie stanie :)

Tekst i fot. Anna Noszczak, rys. WCC

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania