Tygodnik Strefa Mińsk NR 23/24 (379/380)

Odszkodowanie po lodzie

Chodzenie po ośnieżonych i oblodzonych chodnikach czy schodach jest nie tylko utrudnione, ale bywa także niebezpieczne. W sytuacjach, gdy po twardym lądowaniu na chodniku doznaliśmy większego uszczerbku na zdrowiu, warto zażądać za to odszkodowania.

Opublikowano: 15 Lutego 2013, Piątek, 14:19
Autor: admin
 0 0 0

Co prawda zima już ustępuje, ale przed nami na pewno jeszcze wiele dni przygruntowych przymrozków, a kto wie, może i niespodziewanych opadów śniegu. Chodzenie po ośnieżonych i oblodzonych chodnikach czy schodach jest nie tylko utrudnione, ale bywa także niebezpieczne. W sytuacjach, gdy po twardym lądowaniu na chodniku doznaliśmy większego uszczerbku na zdrowiu, warto zażądać za to odszkodowania.

Najczęściej upadek na ośnieżonym lub oblodzonym chodniku czy schodach kończy się na lekkich stłuczeniach, albo siniakach. Bywają jednak sytuacje, gdy łamiemy rękę lub nogę i musimy iść na przymusowe zwolnienie. Zazwyczaj to samych siebie obwiniamy za nieuwagę – przecież powinniśmy zdawać sobie sprawę z warunków pogodowych i się do nich dostosować. Trudno też mieć pretensje do pracowników służb porządkowych, gdy wypadek zdarzył się wcześnie rano lub późnym wieczorem. Wtedy przecież albo nie pracowali, albo byli zajęci sprzątaniem innej części nieruchomości czy miasta. A że obficie nasypało śniegu, to nie mogli być w kilku miejscach na raz. Ale czy na pewno?

Kto jest odpowiedzialny?
– Właściciel nieruchomości lub jej zarządca jest zobowiązany do utrzymania jej w takim stanie,
aby nie zagrażały one bezpieczeństwu innych osób. Zasada ta nabiera szczególnego wymiaru w czasie trudnych warunków pogodowych. Na właścicielu nieruchomości ciąży wtedy obowiązek utrzymania w należytym stanie chodników, przejść dla pieszych, przystanków autobusowych – wyjaśnia Magdalena Sopyła-Rostek z Omega Kancelarie Prawne. – W okresach, kiedy rośnie liczba osób poszkodowanych w wyniku pośliźnięć na nieuprzątniętych ze śniegu, oblodzonych chodnikach czy schodach, warto pamiętać o zasadzie, że każde zaniedbanie właściciela takiej nieruchomości rodzi jego odpowiedzialność. A co za tym idzie – pojawia się jego zobowiązanie do naprawienia szkody – dodaje.

Warto jednak pamiętać, że różne podmioty odpowiadają za miejsca, w których doszło do wypadku. Kiedy miał on ma miejsce na drogach wewnętrznych, odpowiedzialność spada na zarządcę nieruchomości. Jeśli zaś do wypadku dojdzie na chodniku, będącym otoczeniem drogi publicznej, odpowiada zarządca drogi publicznej. Dla drogi krajowej podmiotem odpowiedzialnym jest generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad, dla wojewódzkiej – zarząd województwa, dla drogi powiatowej – zarząd powiatu, dla drogi gminnej – wójt, burmistrz lub prezydent miasta, a za przystanki autobusowe lub tramwajowe odpowiadają zakłady komunikacji, które je użytkują. Zazwyczaj są oni ubezpieczeni, więc do wypłaty odszkodowania zobowiązana jest firma, z którą dany podmiot ma podpisaną umowę. I to do niej na piśmie należy się zwrócić o odszkodowanie.

Formułowanie wniosku
Zanim jednak zdecydujemy się takie pismo stworzyć i zażądać rekompensaty, warto poczynić kilka kroków, które uwiarygodnią doznaną krzywdę.
– Należy pamiętać, że to na poszkodowanym ciąży obowiązek udowodnienia zaistnienia szkody – w danym miejscu, w danym czasie i z określonej przyczyny. Dlatego zawsze warto spisać dane świadków zdarzenia, wezwać odpowiednie służby, np. Straż Miejską, wykonać dokumentację fotograficzną oblodzonego chodnika lub ośnieżonych schodów. Zachowanie to zdecydowanie przybliży poszkodowanego do uzyskania należnych mu świadczeń odszkodowawczych – mówi Magdalena Sopyła-Rostek. – Przydatna okaże się także dokumentacja medyczna, jeśli poszkodowany w wyniku uszczerbku na zdrowiu odwiedził lekarza. Na miejscu przedstawiciel medyczny pyta o okoliczności wypadku, stwierdza doznane obrażenia i zaleca dalszą drogę leczenia. Sporządzona w ten sposób notatka również może posłużyć jak dowód w sprawie – uzupełnia.

Określenie sposobu zadośćuczynienia
Kiedy zgromadzimy już odpowiednią dokumentację, należy także określić czego żądamy od właściciela nieruchomości za wypadek na jego posesji.
– W takich sytuacjach na pewno można żądać zadośćuczynienia za obrażenia ciała, jakich doznaliśmy, wywołany zdarzeniem ból i cierpienie oraz odszkodowania w postaci zwrotu kosztów leczenia poniesionych w wyniku wypadku, rekompensaty pieniężnej, np. za uszkodzone ubrania, ewentualnych kosztów pomocy drugiej osoby, jeśli stan zdrowia poszkodowanego wymagał korzystania z takiej opieki. A gdy musieliśmy przebywać na zwolnieniu lekarskim, to także można żądać równowartości wynagrodzenia, które uzyskalibyśmy w czasie chodzenia do pracy – wymienia Magdalena Sopyła-Rostek.

Więcej informacji na: www.omega-kancelaria.pl

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania