Tygodnik Strefa Mińsk NR 27/28 (295-296)

Alaska na BIS

Kamil Bodziony i Marta Krupska to postacie znane już Czytelnikom Strefy Mińsk.

Opublikowano: 17 Lutego 2017, Piątek, 13:59
Autor: plina_m
 0 0 0

Opowieści i relacje z ich fascynujących wypraw spotkały się z ogromnym zainteresowaniem, stąd jeszcze raz wracamy „na Alaskę”, cel ich ostatniej wyprawy (SM 37/38 12.10.2016).

Przypomnijmy: 1 lipca zeszłego roku w Chicago, Kamil i Marta rozpoczęli autostopową podroż przez Stany Zjednoczone i Kanadę, która zaprowadziła ich na daleką i dziką Alaskę. W 96 dni pokonali 22 000 kilometrów i 5 stref czasowych przemierzając 16 amerykańskich stanów i 6 prowincji Kanady, spotykając po drodze wyjątkowych ludzi i niepowtarzalne miejsca, o których jeszcze wiele nie zostało powiedziane.

Dzięki uprzejmości Marty i Kamila, mamy przyjemność zaspokoić dociekliwość Czytelników Strefy Mińsk, prosząc ich o odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania i ponownie wrócić tam, gdzie większość z nas raczej nie dotrze...

Co było głównym celem Waszej wyprawy?

Głównym celem naszej wyprawy była Alaska, ale nie możemy zapomnieć również o kilkunastu pięknych parkach narodowych w USA i Kanadzie, które odwiedziliśmy, metropoliach typu Toronto, Nowy York czy Chicago, w których spędziliśmy kilka dni, oraz mniejszych, ale równie urokliwych miasteczek po drodze, czy wręcz miast widmo, które także zapadły nam w pamięć.

Jaki był najcięższy moment dla Ciebie i Marty w trakcie podróży?

Na pewno było to wielogodzinne łapanie stopa na pustyniach przy temperaturze odczuwalnej ok. +50 stopni Celsjusza i braku jakiegokolwiek cienia w zasięgu wzroku. Choć zdarzały się takie gorsze dni i chwile zwątpienia, cały czas wspieraliśmy się nawzajem i dążyliśmy do kolejnych celów.

Największa zmiana jakiej musieliście dokonać w planach wyprawy i dlaczego?

Nie udało nam się zobaczyć kilku miejsc, które chcieliśmy zobaczyć. Był to na przykład Park Narodowy Yellowstone. Akurat tego dnia nie mieliśmy szczęścia w autostopie, co sprawiło, że całkowicie zmieniliśmy planowaną na tamten czas trasę. Na Alasce za to kilka planów pokrzyżowała nam pogoda. Wszechobecna mgła i nieustający deszcz demotywowały i bardzo często zasłaniały piękne widoki, czy kolejne lodowce, na które chcieliśmy się dostać.

Największe rozczarowanie jakie Was spotkało?

Nie było takiej sytuacji.

Najprzyjemniejsza chwila wyprawy, która najbardziej utkwi Wam w pamięci?

Jest wiele takich chwil, dla osób niepodróżujących z pozoru błahych, jednak dla nas często fascynujących. Podziwianie razem pięknych widoków, wspólna ekscytacja po zobaczeniu po raz pierwszy w życiu niedźwiedzia w jego naturalnym środowisku, wspólne zmęczenie i wzajemne motywowanie się podczas wielogodzinnego marszu w górach, czy wspólne gotowanie na małej turystycznej kuchence. Niby małe i prozaiczne czynności, ale dzielone z bliską osobą zyskują na wartości kilkukrotnie ;)

Jak tak ciężka podróż wpłynęła na Wasze prywatne relacje?

Nie był to nasz pierwszy wspólny i dłuższy wyjazd. Mając więc doświadczenie we wspólnym podróżowaniu i spędzaniu ze sobą razem 24h na dobę wiedzieliśmy na co się porywamy. Na pewno wyjazd utwierdził nas w przekonaniu, że z pozoru proste sprawy z czasem mogą mieć większe konsekwencje, więc aby im zapobiec trzeba rozmawiać i wyjaśniać sobie wszystko do momentu, aż żadne z nas nie będzie miało wątpliwości.

Od powrotu z Alaski minęło kilka miesięcy, jak dziś z perspektywy czasu oceniacie wyjazd – co byście w nim zmienili?

Prawdopodobnie nic, gdyż wychodzimy z założenia, że jeśli cos się wydarzyło to musiało być w jakiś sposób uzasadnione. Nawet te gorsze dni czy niezrealizowane plany nie zawsze miały tylko negatywny oddźwięk, a co za tym idzie, dużą część wynosimy nie jako porażki, ale jako lekcje i doświadczenie na przyszłość.

Miejsca z wyprawy, do których byście chcieli powrócić i dlaczego?

Są to definitywnie 2 parki narodowe w stanie Utah: Park Narodowy Arches i Park Narodowy Zion. Cały stan Utah, gdzie znajdują się oba te parki jest absolutną czołówką najpiękniejszych miejsc, które widzieliśmy w swoim życiu ze względu na ich niepowtarzalny, wręcz marsjański wygląd. Na pewno chcemy tam wrócić!

Najbliższe plany podróżnicze – gdzie, dlaczego i czy razem?

Prawdopodobnie będzie to Azja, ale jeszcze nie wiemy kiedy, na jak długo i w jakiej formie.

Jak takie wyprawy wpływają na osobowość, charakter czy sposób postrzegania świata przez młodych ludzi? Jak wpłynęły na Was?

Jest to temat, o którym można pisać całe książki. Przede wszystkim podróże zmieniają postrzeganie świata niezależnie od wieku. Poznaje się inny świat, który pozwala zrozumieć, że to co wokół nas nie zawsze jest idealne, a zwyczajnie jest tylko jedyną znaną nam opcją. Podróż to nie tylko sam czas kiedy jest się na wyjeździe, ale też wszystko to, co dzieje się przed nim i po nim.

 

ZWYCIĘZKIE PYTANIA KONKURSOWE PRZESŁANE PRZEZ PANIĄ MONIKĘ KUCHTĘ:

1. Czy wybierając Alaskę, stanowiło to dla Was kres podróży, punkt dotarcia po zwiedzeniu 16 stanów USA, 6 prowincji Kanady, przemierzeniu najpiękniejszych Parków Narodowych i miast, czy też był to główny cel wyprawy – chęć zmierzenia się z trudnościami podróży typu – dotarcie autostopem do wyznaczonego miejsca, utrzymaniem środków na cały pobyt, nieutknięciem w martwym punkcie?

Podróż w tamte rejony świata siedziała w naszych głowach od dawna, w końcu kto nie chciałby przejść się sławną ulicą Times Square w Nowym Jorku czy zobaczyć na żywo niedźwiedzia. Chcieliśmy w pewien sposób skonfrontować nasze wyobrażenie, kreowane w dużej mierze przed media, na temat sławnych Stanów Zjednoczonych. Poznać życie zwyczajnych ludzi, a nie tylko gwiazd telewizji.

2. Jak długo trwały przygotowania do podróży i jakimi metodami zdobywaliście informacje na temat wyprawy?

Przygotowania trwały prawie cały rok poprzedzający wyjazd. Od zbierania pieniędzy, po planowanie trasy, ubieganie się o wizę, czy kupowanie potrzebnego sprzętu. W Internecie spędziliśmy naprawdę sporo czasu, żeby znaleźć wszystkie potrzebne nam informacje.

3. Czy były momenty, kiedy z jakichś powodów mieliście ochotę zawrócić i zrezygnować z pokonywania dalszej drogi, zadowalając się tym co już zdobyte?

Wcześniejszy powrót nie wchodził w grę. I choć zdarzały się gorsze dni i chwile zwątpienia, a wielogodzinne łapanie stopa na pustyniach demotywowało, cały czas wspieraliśmy się nawzajem i dążyliśmy do kolejnych celów.

4. Czy nie myśleliście o utrwaleniu Waszych wspomnień w postaci bloga, książki (jak to zrobiła ekipa ze Świdnicy – Busem przez świat) lub chociażby fotorelacji w zaprzyjaźnionej bibliotece mińskiej jak to było w przypadku poprzednich wypraw Kamila?

O naszej podróży opowiadamy na licznych wystąpieniach zarówno w naszym mieście jak i okolicznych miejscowościach, a także w mediach.

5. Jaką część podróży poruszaliście się autostopem, a jaką innym środkiem(samolotem, pociągiem) a może rowerem?

Samolotem dostaliśmy się tylko do Chicago, skąd całą 3-miesięczną trasę pokonaliśmy tylko i wyłącznie autostopem. Nie podróżowaliśmy pociągami, rowerami, pieszo, czy żadną inną formą transportu oprócz autostopu.

Bardzo dziękuję za rozmowę i trzymamy kciuki za realizację kolejnych podróżniczych marzeń :)

tekst: Izabella Walewska-Ogrodnik

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania