Tygodnik Strefa Mińsk NR 39/40 (307/308)

Mam marzenie

Katarzyna Łaziuk spełniła jedno ze swoich marzeń. Spotkała się z prawnuczką cadyka Jakuba Perłowa! Oto 2. część opowieści o rodzinie Heschel.

Opublikowano: 29 Lipca 2016, Piątek, 17:46
Autor: btsd
 0 0 0

W 1963 roku w Waszyngtonie odbył się marsz pokojowy na rzecz praw obywatelskich, podczas którego dr Martin Luther King wygłosił słynne przemówienie znane pod tytułem "I have a dream"
(Mam marzenie). Wyraził  w nim swoje marzenia dotyczące równego traktowania czarnych i białych obywateli Stanów Zjednoczonych. Przyczynił się do zniesienia segregacji rasowej,  a za swoje działania w 1964  r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Czy marzenie Kinga spełniło się?

Kampania społeczna Black Lives Matters (Życie czarnych jest ważne) rozpoczęta w 2013 roku kwestionuje zakończenie kultury rasizmu wobec Afroamerykanów. Liderzy ruchu protestują przeciw bezkarnym zabójstwom czarnych. Upominają się o ich godność, szacunek i  sprawiedliwość. Twórcy i bohaterowie filmu dokumentalnego "Spill the honey"  przede wszystkim  opowiadają historię Ruchu na Rzecz Praw Obywatelskich, ale także odnoszą się do współczesnych problemów czarnych, widzą potrzebę zmiany życia sentymentami sukcesu lat 60-tych  i przełożenia ich na czyny. Martin Luther  King to oczywiście czołowa postać wspomnianego ruchu, który do wprowadzenia zmian społecznych potrzebował pomocy innych.

Jedną z osób wspierających  pastora był Abraham Joshua Heschel. Żydowski teolog, filozof, pisarz wyniósł lekcję z gorzkich doświadczeń Holokaustu, czuł potrzebę zaangażowania się w ruch społeczny na rzecz wykluczonych, w tym wypadku Afroamerykanów. Dla niego Holokaust nie ograniczał się do traumy Żydów. Zmieniające się okoliczności, adresaci i czas nie zmieniły mechanizmów działań wobec innego, traktowanego jako gorszego.

21 lipca  2016 w National Archives (Archiwa Narodowe) w Waszyngtonie miało miejsce niecodzienne spotkanie odbywające się w ramach festiwalu filmowego March on Washington. Zgromadzeni goście, artyści oraz organizatorzy wydarzenia mieli wspólny cel – uhonorowanie czarnych i Żydów w walce o prawa obywatelskie. Zdobywca Oskara, założyciel fundacji Eracism Louis Gossett Jr. odczytał fragment mowy Kinga, który był wprowadzeniem do tematyki filmu "Spill the honey". Bohaterowie obrazu obecni na sali teatralnej po projekcji wzięli udział w dyskusji panelowej. W komentarzach odnieśli się do relacji, jaka łączyła ich z Kingiem oraz do własnych doświadczeń. Susannah Heschel, córka filozofa, opowiedziała o bardzo wymownym wydarzeniu, które miało miejsce tuż przed rozpoczęciem marszu na Salmę. Zanim liderzy ruchu wyszli na ulicę, modlili się. W jednym rogu pokoju King, w drugim Heschel, a jeszcze innym katolicki ksiądz. Dla nich marsz był doświadczeniem religijnym. Dla Heschela sprawdzianem z bycia Żydem. Nie chodziło wyłącznie o rasizm w Ameryce, ale rasizm w sercu, wspólnocie [1].  Film "Spill the honey" jest hołdem złożonym działaczom pokojowego ruchu, którego tytuł wyjaśnił  panelista pastor Gerald Durney. Dosłowne tłumaczenie 'rozlać miód' należy rozumieć jako rozlewanie dobra na innych, słodycz łagodzi obyczaje.

Susannah Heschel jest profesorem Studiów Żydowskich w Dartmouth College.  Jej zainteresowania badawcze dotyczą relacji pomiędzy chrześcijanami a Żydami w Niemczech w XIX i XX wieku,  historii antysemityzmu, judaizmu, nazistowskich Niemiec, feminizmu oraz poglądów Żydów dotyczących islamu. Jest autorką  licznych publikacji o wspomnianej tematyce.  Jej książka  "Abraham Geiger and the Jewish Jesus" zdobyła  nagrodę  National Jewish Book Award.  Susannah Heschel otrzymała cztery honorowe doktoraty uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Niemczech. Jest członkinią The American Society for the Study of Religion (Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Religią). Prywatnie Susannah jest żoną geologa i mamą dwóch córek. Obecnie prowadzi zajęcia na uniwersytecie w Bostonie.

Susannah wiedziała o związkach jej rodziny z Mińskiem Mazowieckim, lecz nigdy nie miała możliwości odwiedzenia miasta  przodków. Jednym z prezentów, które przywiozłam  dla niej z Polski, był album ze zdjęciami współczesnego Mińska. Oprócz zdjęć Starego Rynku, Pałacu Dernałowiczów, Kościoła NNMP oglądała zdjęcia macew z cmentarza żydowskiego. Dzięki temu, że macewy są skatalogowane i każdy może sprawdzić ich opisy w Internecie, udało mi się ustalić, które z nich należą do jej praprababci i pradziadka. Z ogromnym zainteresowaniem i ciekawością Susannah odczytała po hebrajsku informacje z  macewy praprababci Miriam Dwojry. Córka filozofa dopytywała mnie o życie w Mińsku, o jego  mieszkańców, o ewentualną reakcję mieszkańców na film "Spill the honey". Była ucieszona,  że  w naszym mieście organizowane są różnorodne wydarzenia na rzecz pamięci o mińskiej społeczności żydowskiej.  Cieszy mnie, że tak mądra, wykształcona osoba jest potomkinią mińskich Żydów. Nurtuje natomiast powracające pytanie, co by było, gdyby historia potoczyła się inaczej?

Osiągnięcia pradziadka Susannah cadyka Jakuba  Perłowa są  dość znane. Syn Szymona z Zawichostu założył w Mińsku Mazowieckim jesziwę. Uczyło się w niej około 200 uczniów, szkoła posiadała bursę i jadłodajnię. Jej rektorem był Moses Mass z Siemiatycz. Po jego śmierci następcą został syn Alter Izrael Szymon Perłow. W 1916 roku cadyk przeniósł swój dwór do Warszawy [2].
Jednak niewielu ludzi w Polsce wie jak znaczącą  postacią jest kuzyn Susannah, nowomiński rabin Yaakow Perlow,  znany w świecie jako Novominsker Rebbe. Ogromne znaczenie rabina dla Żydów jest nieproporcjonalne do skromności jego osoby. Mieszka w Brooklinie w Nowym Jorku, w małym pokoiku wyposażonym zaledwie w łóżko i biurko. Stoi na czele amerykańskiej organizacji Związek Izraela, konserwatywnej partii politycznej utworzonej w 1912 r., deklarującej ortodoksyjny judaizm oraz wierność zasadom halachy (prawa żydowskiego) traktowanej jako podstawa życia społeczności żydowskiej (Agudath Israel of America) [3]. Rabin kontynuuje chasydzkie tradycje ruchu nowomińskich Żydów.  Poza tym jest głową Council of Torah Sages  - Urzędu do Spraw Tory.

Choć od słynnej demonstracji minęło już ponad 60 lat, słowa i marzenia Kinga o wolności i równości nie tracą  na aktualności. Orędownik równouprawnienia marzył, aby ludzie darzyli się wzajemnym szacunkiem bez względu na kolor skóry, wyznanie czy poglądy. Tragiczne wydarzenia, akty terroryzmu, które zdarzają się na całym świecie, uzasadniają potrzebę podjęcia zdecydowanych działań na rzecz pokoju. Marsz na Waszyngton, Monachium, Paryż, Niceę nadal trwa.
Nie dane mi było - z oczywistych względów - pójść w marszu z Martinem Luterem Kingiem i  Abrahamem Joshuą Heschelem. Jednak ja także "I have a dream". Bardzo chciałabym, aby w Mińsku Mazowieckim powstała sala pamięci dedykowana mińskiej społeczności żydowskiej.

POPRZEDNI ARTYKUŁ

Katarzyna Łaziuk

[1] - http://www.momentmag.com/susannah-heschel-on-the-legacy-of-her-father-rabbi-abraham-joshua-heschel-and-the-civil-rights-movement/
[2] - http://www.sztetl.org.pl/pl/article/minsk-mazowiecki/5,historia/

[3] - http://www.sztetl.org.pl/pl/term/369,agudas-isroel/

 

fot. arch. K.Łaziuk

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania