Tygodnik Strefa Mińsk NR 27/28 (295-296)

Kim jest człowiek?

Abraham Joshua Heschel urodził się w Warszawie 11 stycznia 1907 roku jako najmłodsze z sześciorga dzieci Mojżesza Mordechaja i Rajzli (Rebeki) Heschel

Opublikowano: 14 Lipca 2016, Czwartek, 00:11
Autor: btsd
 0 0 0

Kim jest człowiek?
To zarazem bardzo łatwe i trudne pytanie. Z biologicznego punktu widzenia – gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych. Można analizować jego genom, strukturę chromosomów,  układ pokarmowy czy nerwowy. Jednak jeden z najwybitniejszych myślicieli XX wieku filozof Abaraham Joshua Heschel, udzielając odpowiedzi na to pytanie,  mówi, iż: „tajemnica bytu ludzkiego nie tkwi w tym, czy on jest, lecz w tym czym jest w stanie być”. Chodzi nie o samo ludzkie bycie, ale o jego sens. Dlatego w dotarciu do sensu bycia człowiekiem Heschel upatruje ogromną rolę religii. Biblia jest dla niego książką o człowieku. Lektura książki filozofa pt. Kim jest człowiek? stawia wiele pytań, ale zmusza przede wszystkim do refleksji nad sensem własnego życia i odpowiedzi na pytanie, kim jestem?

Kim był Abraham Joshua Heschel?
Abraham Joshua Heschel urodził się w Warszawie 11 stycznia 1907 roku jako najmłodsze
z sześciorga dzieci  Mojżesza Mordechaja i Rajzli (Rebeki)  Heschel, kolejny potomek słynnego rodu cadyków wywodzących się z terenu dzisiejszej Białorusi. Matka Heschela to siostra znanego nowomińskiego rabina Perłowa. Ówczesny Mińsk – oprócz środowiska ortodoksyjnych Żydów – stał się ważnym ośrodkiem chasydów właśnie dzięki tej rodzinie, a szczególnie cadykowi Jakubowi Perłowowi, który pod koniec XIX wieku osiadł w tym mieście. Jego pojawienie się w mieście wiązało się z pewną opowieścią chasydzką. Według niej Jakub, nie mogąc doczekać się dzieci ze swą żoną Gitl, udał się po błogosławieństwo do cadyka z Niesuchojeży na Białorusi, który poradził mu zmianę miejsca zamieszkania. „Wracaj do Polski, a tam urodzi ci się syn” – prorokował cadyk Icchak.  
W Nowomińsku Perłow doczekał się bliźniąt: Altera Israela Szymona i Rebeki. Potomek nowomińskich Żydów jest dziś rabinem w jednej z dzielnic Nowego Jorku, w Brooklynie. Ojciec Heschela ( Mosze Mordechaj Heschel) zmarł z powodu epidemii grypy. Dziewięcioletni Abraham trafił pod opiekę wuja Szymona Perłowa, a później Menachema Ziemby, gaona z Warszawy – najwybitniejszego autorytetu żydowskiego w tamtych czasach.

Nie bez powodu od najmłodszych lat wiązano z Abrahamem duże nadzieje. Gdy chłopiec  miał cztery lata, uczeni Żydzi stawiali go na stole i zadawali najróżniejsze pytania, na które udzielał zaskakujących i zabawnych odpowiedzi.  Już jako nastolatek miał ogromną wiedzę. Wyróżniała go wrażliwość i umiejętność rozumienia trudnych spraw. Już wówczas był przekonany, że człowiek jest częścią Boga.. Pokładane  w Heschelu nadzieje z pewnością się wypełniły w wielu dziedzinach życia.
Po odebraniu edukacji w Warszawie i Wilnie Abraham wstąpił na Uniwersytet Berliński, gdzie obronił pracę doktorską na temat biblijnych proroków. W 1937 roku objął posadę w  szkole żydowskiej Freie Jüdisches Lehrhaus. Po roku pracy w Niemczech z powodu nazistowskich represji wraz z innymi Żydami został wydalony do Polski.  Przez kilka miesięcy wykładał w Instytucie Nauk Judaistycznych. Latem 1939 roku wyjechał do Londynu, a następnie w 1940 roku do Stanów Zjednoczonych. Rozpoczął pracę w Hebrew Union College, następnie wykładał na Jewish Theological Seminary of America w Nowym Jorku. W 1946 roku poślubił pianistkę Sylvię Starus. Z ich związku urodziła się Susannah Heschel, obecnie profesor studiów żydowskich na uniwersytecie w Dartmouth w Stanach Zjednoczonych.

Twórczość Heschela obejmuje swą tematyką symbolizm religijny, żydowską filozofię, myśl średniowieczną, teologię, ówczesne problemy moralne.  Filozof jest także autorem wierszy. Abraham Joshua Heschel zyskał uznanie religioznawców na całym świecie, odegrał istotną rolę w walce
o prawa człowieka i pokój na świecie. Znaczący jest jego wkład w dialog pomiędzy chrześcijanami
a Żydami. Został zaproszony do prac nad ustaleniami Soboru Watykańskiego II. Był teologiem, filozofem, poetą, działaczem społecznym i historykiem.

Kim jest Martin Luter King?
Na to pytanie z pewnością nie muszę udzielać odpowiedzi. Ta kultowa postać walk o prawa Afroamerykanów jest powszechnie znana. Ale wyjaśnień wymaga pytanie o związki Heschela
z Kingiem. Omawiając z moimi uczniami wpływ Afroamerykanów na historię i kulturę Stanów Zjednoczonych, zawsze pokazuję im zdjęcie z 1965 roku, z marszu na Selmę, w którym Martin Luter King i Abraham Joashua Heschel idą ramię w ramię w geście sprzeciwu i niezgody na nierówność społeczną i w walce o równe prawa dla wszystkich obywateli. Heschel mówił później, iż „ jego kroki były modlitwą”. Udział w marszu był dla Heschela religijnym doświadczeniem.

Heschel poznał Kinga w Chicago na konferencji chrześcijan i Żydów. To spotkanie zaowocowało bardzo silną relacją, przyjaźnią pomiędzy orędownikami na rzecz praw człowieka. Zatem udział Heschela w marszu i wsparcie działań Kinga nie budzi zdziwienia. Zdjęcie zostało zrobione przed kościołem w Selmie. Na twarzach osób  na zdjęciu  nie widać niepokoju, był to przecież marsz pokojowy. Z relacji Susannah Heschel dowiadujemy się, że marsz otoczony był policjantami  gotowymi użyć szlauchów z wodą do stłumienia ewentualnych zamieszek. Strach wzmagały szczekające  psy. Susannah pamięta dzień, kiedy jej ojciec otrzymał telegram z prośbą o wzięcie udziału w marszu. Abraham, pomimo słabego zdrowia, zdecydował się pojechać do Selmy. Susannah i jej rodzina nie mieli jednak pewności, czy pocałunek na do widzenia nie miałby być ostatnim pożegnaniem z ojcem. Z niepokojem oglądali wiadomości telewizyjne i relacje z marszu. Zdjęcie, które obecnie jest symbolem dumy i inspiracji, w rzeczywistości przepełnione było lękiem i strachem osób fotografowanych. Decyzja Heschela o udziale w marszu nie zyskała poparcia ze strony jego kolegów. Dopiero wiele lat po jego śmierci Susannah usłyszała słowa uznania dla działań ojca. Wspomina także, że jej ojciec często opowiadał o życiu w Warszawie, o biedzie, braku opału, o dłoniach, które z powodu przemarznięcia wiecznie były spuchnięte. Rodzina Heschelów mieszkała w Nowym Jorku, w pobliżu Harlemu, dzielnicy znanej z ubóstwa. Przykre doświadczenia z dzieciństwa pomogły zrozumieć innych i wczuć się w sytuację wykluczonych, nie tylko mieszkańców Harlemu. Chasydzkie wychowanie w duchu empatii, wrażliwości, szacunku nabrało wymiernego znaczenia.

Kim jest autorka tego tekstu?
Dlaczego przybliżam postać Abrahama Joashui Heschela?
Jestem nauczycielką języka angielskiego w Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym im. Polskiej Macierzy Szkolnej w Mińsku Mazowieckim. W 2009 roku dostałam propozycję zorganizowania polsko-izraelskiego spotkania młodzieży. Przygotowując się do wizyty gości, zgłębiałam temat mińskiej społeczności żydowskiej. Ten moment okazał się moim biletem w jedną stronę, w podróż przez przeszłość ku przyszłości, która trwa nadal. Za tydzień w Waszyngtonie wezmę udział w konferencji poświęconej nauczaniu o Holokauście.  Oprócz nauki czeka mnie jeszcze jedno ważne spotkanie. Spotkanie z córką Abrahama – Susannah Heschel.

CDN.

Katarzyna Łaziuk

Do najważniejszych dzieł Heschela należą: Kim jest człowiek?, Prorocy, Bóg szukający człowieka, Szabat, Człowiek nie jest sam
Podziękowania dla pani Alicji Gontarek za przekazanie informacji o rodzinie Heschela

źródła zdjęć:

https://somethingtosayblogdotcom2.files.wordpress.com/2014/08/shapeimage_2.png

http://jewishcurrents.org/tag/abraham-joshua-heschel





Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania