Tygodnik Strefa Mińsk NR 27/28 (295-296)

Jasiu, do tablicy!

Pierwszy i zapewne ostatni rok 6-latki rozpoczęły naukę w klasie pierwszej. Nie każda szkoła sprostała wymaganiom, nie tylko pod względem organizacji zajęć ,ale i wyposażenia sal.

Opublikowano: 8 Lutego 2016, Poniedziałek, 22:17
Autor: btsd
 0 0 0

Pierwszy i zapewne ostatni rok 6-latki rozpoczęły naukę w klasie pierwszej. Nie każda szkoła sprostała wymaganiom, nie tylko pod względem organizacji zajęć ,ale i wyposażenia sal. Rodzice pierwszoklasistów w Zespole Szkół w Cegłowie robią wszystko, aby dzieci nie zniechęcić do nauki.

Szkoła
– Kiedy nasze dzieci rozpoczynały swój pierwszy rok szkolny we wrześniu 2015r., byliśmy trochę przerażeni, chociaż szkoła zagwarantowała podstawowe i najważniejsze warunki. Pani dyrektor zapewniła naszym dzieciom dużą i przestrzenną salę oraz dobrze oświetloną, wyposażoną w podstawowe elementy, jakimi szkoła aktualnie dysponowała. Wiadomo, nie są to najnowsze cuda techniki, bo tablica nadal kredowa, regał szary i ponury jak za czasów PRL, ściany zielone z dawien dawna pamiętaną lamperią. Taką szkołę pamiętamy my, rodzice, którzy tam kiedyś się uczyli. Dziś wracamy i walczymy o więcej, a impuls do działania daje nam sama dyrekcja. Jesteśmy świadomi, że tylko razem możemy coś zyskać – mówią rodzice pierwszoklasistów z Rady Rodziców.

Emilia Rumak-Kowalczyk, dyrektor ZS w Cegłowie: Może to już teraz niepopularne, ale ja jestem zwolenniczką, żeby dzieci 6-letnie rozpoczynały naukę szkolną. Małe dziecko ma ogromne możliwości intelektualne, jest to więc najlepszy czas na uczenie się. Dlatego objęcie obowiązkiem edukacji wszystkich sześciolatków jest tak ważne. Problem jest taki, że te dzieci są emocjonalnie średnio dostosowane do warunków, w jakich pracowała szkoła do tej pory. I rzeczywiście, trzeba im te warunki stworzyć. Jedną z najważniejszych kwestii jest organizacja przestrzeni w sali i w szkole. Te dzieci nie potrafią funkcjonować w systemie klasowo-lekcyjnym i jest to zupełnie normalne oraz zgodne z etapem ich rozwoju. Po prostu większość sześciolatków tak ma. One potrzebują aranżacji wnętrza i dostosowania warunków w szkole tak, aby zaspokajały ich zainteresowania i dostarczały odpowiednich bodźców do uczenia się niekoniecznie w ławce szkolnej.

Zalecane warunki realizacji podstawy programowej określone przez MEN mówią o tworzeniu kącików tematycznych: muzyczny, plastyczny, przyrodniczy itp., nauczaniu opartym na współpracy w grupie czy uczeniu przez doświadczenie. Generalnie dzieci mają mieć stworzone możliwości do tego, aby mogły podejmować różną aktywność. A to robi się właśnie w przestrzeni klasowej i szkolnej. Trudno takie działania podejmować w małych salach lekcyjnych, gdzie brakuje przestrzeni na budowanie różnorodnych stref edukacyjnych.

Nasza szkoła jest w o tyle dobrej sytuacji, że mamy 3 sale na tyle duże, by móc tworzyć w miarę odpowiednie warunki, a więc kąciki tematyczne, miejsce do zabawy, miejsce do odpoczynku. Ale marzą nam się sale lekcyjne o dwa razy takim jak obecnie metrażu, gdzie jest mnóstwo pomocy dydaktycznych, a dziecko pod kierunkiem nauczyciela może rozwijać wszystkie swoje zdolności i umiejętności.

Nauczyciel
– Koleją kwestią jest podejście nauczyciela do edukacji 6-letnich dzieci. Chodzi o angażowanie do pracy, do aktywnego uczenia się, budowania współpracy w grupie. My na dobrą sprawę zaczęliśmy od wykorzystywania aktywnych metod w uczeniu dzieci. W naszej szkole w tym zakresie wydarzyło się bardzo dużo i w tym roku jest to kontynuowane, ale też wymaga od nas wiele refleksji. Całkowicie zmieniamy podejście do edukacji małych dzieci w klasie. Związane jest to z mocną zmianą metod pracy i siłą rzeczy niezbędna jest tu przestrzeń do prawidłowej realizacji tej pracy. Trudno jest pracować w grupach, trudno realizować projekt, trudno pracować z wykorzystaniem eksperymentów, jeśli ma się salę nieprzystosowaną do takiej pracy. Nauczyciel powinien bazować na naturalniej ciekawości dzieci i zachęcać do wyrażania własnych opinii. My nie wiemy do jakich zawodów dzieci uczymy i jak ten świat będzie wyglądać za kilkanaście lat. Musimy uczniów wyposażyć w kompetencje, które im się przydadzą w życiu. Żeby byli ciekawi świata, żeby byli na niego otwarci, nie bali się zadawać pytań, żeby rozumieli drugiego człowieka, żeby byli tolerancyjni, żeby potrafili ze sobą dyskutować. – mówi dyrektor ZS w Cegłowie. – Otrzymaliśmy środki budżetowe z samorządu i są one wystarczające na standardowe dostosowanie sali. Oczywiście samorząd nas bardzo wspiera i oprócz środków, które przekazuje nam w budżecie, wspomaga wiele inicjatyw realizowanych w szkole. Przy czym to, o czym marzymy, wymaga wielu działań i współdziałania wielu osób. I tu niezbędna jest współpraca i zaangażowanie rodziców we wszelkie działania podejmowane w szkole.

Rodzice
Rodzice są różni, jak wszędzie, mają różne potrzeby, oczekiwania. Ale przecież, tak naprawdę, bez ich zaangażowania we współpracę ze szkołą nie zmienimy jej. Rodzic ma prawo mieć oczekiwania wobec tego, co robi szkoła w uczeniu i wychowaniu jego dziecka. Ale z drugiej strony powinien mieć też wpływ na to, jak te działania są prowadzone i w nich uczestniczyć.
– Budujące jest to, że rodzice chętnie angażują się w sprawy szkoły i wkładają wysiłek w to, aby zapewnić fajne warunki do nauki i rozwoju swoim pociechom. Cieszy to, że ich rola nie ogranicza się do odmalowania placu zabaw raz w roku. Zaangażowanie rodziców w naszej szkole widoczne jest chociażby w postaci nowo udostępnionej sali językowej – mówi mama z Rady Rodziców.
– Rodzice powinni sobie zdawać sprawę z tego, że owszem, mam prawo wpływać na to, co robi szkoła, ale muszę się w to angażować, muszę tej szkole pomagać. I dzięki temu budowany jest klimat sprzyjający dziecku. Rodzice jednej z pierwszych klas zorganizowali środki nie tylko na zakup tablicy multimedialnej, ale i na remont sali. Chyba to będzie pierwszy raz, kiedy właśnie rodzice kompleksowo przygotują salę dla edukacji wczesnoszkolnej dzieci 6-letnich. Pozyskiwanie środków na tablicę było pomysłem rodziców. I nie jest to pierwsza tablica zakupiona w ten sposób.

Ważne jest to, że dzieci widzą, że ich rodzice angażują się w pracę szkoły, a to jest bardzo ważne szczególnie dla dziecka, bo wtedy szkoła i edukacja stają się ważne. – mówi dyrektor szkoły.

– Idealną propozycją okazał się pomysł zakupu zestawu tablicy interaktywnej z projektorem. Na ten cel rodzice zorganizowali wspólną zbiórkę pieniążków z dwóch klas pierwszych. Dyrekcja szkoły wsparła projekt finansowo, a dodatkowo otrzymaliśmy też środki z Urzędu Gminy Cegłów, od szkolnej Rady Rodziców, a także od lokalnych przedsiębiorców (Studium Języków Obcych z Mińska Mazowieckiego, Libra Polska, Majster-Pol, GS Cegłów, PHU ANKOS i Bank Spółdzielczy w Mrozach). Przed nami, rodzicami, kolejny ambitny plan wyremontowania sali naszych pierwszaków i wymiana mebli. Marzeniem naszych dzieci jest nowoczesna kolorowa sala, przyjazne otoczenie, ergonomiczne mebelki i czysta wizualnie przestrzeń, która wyzwoli w nich motywację i chęć do ambitnej nauki poznawania świata. To mali odkrywcy, na których otoczenie ma wielki wpływ.

Wiadomo, że budżety domowe są ograniczone, a szkolny napięty. Dlatego pozyskanie środków na doprowadzenie remontu do końca musimy wziąć na swoje barki. Nie uda nam się to jednak bez pomocy zarówno materialnej jak i finansowej ze strony ludzi i instytucji zewnętrznych. Zachęcamy więc wszystkich do przekazania pieniążków na konto Rady Rodziców ZS Cegłów z dopiskiem „remont dla sześciolatków”. Oto nr konta: 49 9227 0004 0000 5757 2000 0010.

Jaś, nauczyciel, rodzice
– Nie możemy mówić o kwestii przystosowania dzieci 6-letnich do szkoły, ale o przystosowaniu szkoły do potrzeb dzieci w ogóle. Uczenie metodą eksperymentu, uczenie metodą projektów, wspólne określanie celów uczenia się. Nigdzie nie jest powiedziane, że są to metody dostosowane do dzieci 6-letnich. To są metody pracy, które powinny obowiązywać w szkole, a może nawet w przedszkolu. Bo to są metody na skuteczne rozwijanie umiejętności. Metody, które budują wartość edukacji samej w sobie i potrzebę uczenia się dzieci, a nie kulturę uczenia przez nauczyciela. Rola nauczyciela powinna być inna. To ma być mentor, to ma być przewodnik, a nie wykładowca. A ta zmiana wymaga całkowitego przebudowania szkoły, szczególnie mentalności nauczycieli – mówi dyrektor szkoły.
– Gdybym miała ocenić naszych nauczycieli, to coraz więcej pracuje z zastosowaniem nowych metod, poszukuje nowych rozwiązań, generalnie są to specjaliści, którzy, co ważne, też się uczą. Prawda jest taka, że uczeń uczy się wtedy, kiedy widzi, że jego nauczyciel też się uczy. I tę zmianę w naszej szkole widać.
– Nasza szkoła jest zespołem szkół, są tu duże dzieci i małe dzieci. I po pierwszym miesiącu nauki 6-latków organizacja ich pracy oraz pobytu w szkole wymagała przeorganizowania z uwagi na ich bezpieczeństwo. Dzieci z klas I-III nie powinny pracować w systemie 45-minutowym. I już od ubiegłego roku nasze dzieci tak nie pracują. To nauczyciel, reagując na potrzeby dzieci, ich tempo pracy, decyduje o tym, kiedy jest przerwa. Bardzo rzadko wychodzą na ogólnodostępne przerwy z uwagi na duży tłok i hałas. Jeśli chodzi o najmłodsze dzieci, pilnujemy, aby jak najrzadziej korzystały z przerw ogólnodostępnych, aby wychodziły wtedy, gdy na korytarzach jest luźniej. To samo jest z obiadami: dzieci z wychowawcą wychodzą do stołówki w czasie, gdy inne klasy mają lekcje. Wychodzą wszystkie dzieci, niezależnie czy jedzą obiad, czy nie: te dzieci niejedzące obiadu, spożywają własne posiłki z domu. I faktycznie nauczyciel jest z klasą cały czas. On nie ma przerwy. Nawet podczas przerwy międzylekcyjnej musi być z dziećmi, ponieważ odpowiada za ich bezpieczeństwo. Zresztą nauczyciele bardzo fajnie te przerwy dzieciom organizują, angażują ich do różnorodnych zabaw ruchowych itp. Jest to na prawdę dobre rozwiązanie – kończy dyrektor szkoły.

Tekst: Anna Kowalczyk

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania