Tygodnik Strefa Mińsk NR 23/24 (379/380)

Chris Niedenthal

Polak urodzony w Londynie. Przyjechał do rodzinnego kraju w 1973 roku i został do dzisiaj. Jeden z najbardziej cenionych fotoreporterów europejskich.

Opublikowano: 15 Czerwca 2014, Niedziela, 19:06
Autor: admin
 0 0 0

Polak urodzony w Londynie. Przyjechał do rodzinnego kraju w 1973 roku i został do dzisiaj. Jeden z najbardziej cenionych fotoreporterów europejskich. Okiem aparatu dokumentował najważniejsze wydarzenia PRL-u, ale najbardziej interesowała go codzienność i „rekwizyty” ówczesnej rzeczywistości. Zdjęcie opancerzonego transportera na tle kina „Moskwa” (z reklamą filmu „Czas apokalipsy” F. F. Coppoli) w Warszawie, wykonane z ukrycia 13 grudnia 1981 r., stało się najbardziej znanym ikonograficznym symbolem stanu wojennego. Współpracował m.in.z takimi magazynami jak „Newsweek”, „Time”, „Der Spiegel”, „Geo”. Laureat nagrody World Press Photo w 1986 roku. Autor książki „Zawód fotograf” (Wydawnictwo Marginesy) oraz licznych wystaw, m.in.: „Tabu. Portrety nie portretowanych”, „Wolność jest kobietą”, „Codzienność stanu wojennego”, „Wrocław Chrisa Niedenthala. Portret miasta – sierpień 1982”. Odznaczony srebrnym medalem Gloria Artis.

„Najlepiej, choć spontanicznie, podsumował moje dotychczasowe życie zawodowe sam Lech Wałęsa. Podczas Olimpiady zimowej w Salt Lake City w 2002 roku spotkaliśmy się w trakcie jakiegoś wywiadu. Powiedział mi wtedy coś bardzo prawdziwego: Słuchaj, Chris, ty się jakoś w ogóle nie rozwijasz. Ja byłem elektrykiem, potem związkowcem, noblistą i na koniec prezydentem Polski – a ty cały czas nic tylko fotografujesz i fotografujesz – mówi Chris Niedenthal, który we wtorek, 19 lutego był gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mińsku. Na spotkaniu opowiadał o swojej pracy, wydarzeniach, w których uczestniczył oraz najważniejszych zdjęciach.

A w „Strefie” odpowiada na zagadnienia z naszego kwestionariusza...

Data urodzenia: 21.10.1950 roku.
Znak zodiaku: Waga (a właściwie ostatni dzień Wagi. Ale czuję się pełnowartościową, choć dosyć ciężką Wagą).
Stan cywilny: przyznaję się bez bicia – żonaty.
W pracy lubię: nie wypada fotografowi zadawać tego pytania. Przecież my kochamy naszą pracę.
Zawsze poprawia mi nastrój: a good english cup of tea.
Moja najważniejsza zaleta to: jestem w miarę spokojny, ale czy jest to zaletą, to nie wiem.
Gdy wychodzę z domu, nigdy nie zapomnę o: nakarmieniu ptaszków w ogrodzie – zimą, ma się rozumieć.
Najbardziej żałuję: że w latach 70. XX wieku nie sfotografowałem pięknego ówczesnego billboardu przy drodze gdzieś we wschodniej Polsce z napisem: „Rolniku! Nie myj jaj!”.
Rankiem lubię: nie zapalać papierosa, bo nigdy nie paliłem.
Chciałbym: nie powiem.
Zawsze przed snem: też nie powiem!
Najbardziej mnie stresuje: nie powiem, bo się zdenerwuję.
Lubię, kiedy kobiety: mnie nie stresują.
Czuję zadowolenie, gdy: zaraz zaraz, przecież te dwa pytania są połączone!
Dobra fotografia: musi od razu być oczywiste, że jest dobra. A to widać.
Zawsze znajdę czas na: nic nie robienie.
Zazdroszczę: nie zazdroszczę.
Jestem dumny z: syna Filipa.
Chciałbym zmienić: to pytanie.
Moje największe dotychczasowe osiągnięcie to: poproszę o następne pytanie.
Lubię, kiedy mężczyźni: mają silny uścisk dłoni.
Mój wolny czas spędzam: trenując silny uścisk dłoni.
Niepokoję się, gdy: siła w dłoniach mi opada.
Nie umiem obyć się bez: czytania nekrologów, w wiadomo której gazecie. Nazywam te strony swoim „Fejsbukiem”.
Dreszcz emocji wywołują we mnie: właśnie dreszcze emocji.
Bawi mnie: właśnie wywołany dreszcz emocji.
Wieczorami jestem: tym samym, co rano.
Irytuje mnie: to, że nie potrafimy w Polsce prawidłowo jeździć schodami ruchomymi. Przecież cały świat wie, że stoi się po prawej stronie, a porusza się lewą. My tego nie potrafimy. A co w tym trudnego?
Chciałbym w sobie zmienić: to, że tak łatwo się zgadzam na odpowiadanie na takie pytania.
Pasjonuje mnie: jazda ruchomymi schodami.
Małżeństwo to dla mnie: prawidłowa odpowiedź powinna brzmieć: coś cudownego. Więc niech tak zostanie!
Największy wpływ wywarli na mnie: Mamusia i Tatuś, bo Babuni ani Dziadziunia nigdy nie poźnałem, a śkoda!
Moje największe marzenie to: skończyć odpowiadać na te pytania!
Imponują mi: osoby, które wymyślają takie pytania.
Szczęście to dla mnie: nie musieć odpowiadać na takie pytania.
Moja pierwsza miłość: przepraszam, czy to przesłuchanie?
Najbardziej się boję: niestety, odpowiedź będzie polityczna, a więc poważna – naszej prawicy, a tym bardziej skrajnej prawicy. Niech pamiętają, co się stało w Niemczech w latach 30. ubiegłego wieku!
Przyjaźń to dla mnie: jedna z podstaw życia.
Kłamię, gdy: a czy ja kiedykolwiek kłamię?
Zawsze wybaczam: odpowiem na to pytanie później...

Pytania ułożyła mo, fot. MBP

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania