Tygodnik Strefa Mińsk NR 17/18 (285/286)

Poczekalnia niemowlaków w mińskim szpitalu

w liście czytelniczki.

Opublikowano: 2 Lutego 2015, Poniedziałek, 22:16
Autor: btsd
 7 1 0

Szanowna Redakcjo.

Po porodzie w mińskim szpitalu, który wspominam bardzo dobrze pod kątem opieki lekarskiej i pielęgniarskiej, skierowana zostałam z dzieckiem do przyszpitalnej poradni neonatologicznej. Z opieki pani doktor Targińskiej też jestem bardzo zadowolona, jednak cała otoczka, którą winna zapewnić dyrekcja szpitala, pozostawia wiele do życzenia. Przez blisko rok przychodziłam tam z dzieckiem na wizyty i zawsze był problem ze zbyt małą poczekalnią. Mnóstwo małych pacjentów musiało z rodzicami czekać nawet 2 godziny w warunkach poza wszelkimi normami. W poczekalni przy gabinecie zmieści się może ze trzech, czterech dorosłych z maluchami, do tego nosidełka i torby z wyposażeniem (pieluchy itd.). Reszta zmuszona jest czekać na sąsiedniej klatce schodowej, gdzie zimą jest chłodno, a latem duszno od ilości osób. Matki karmią niemowlęta, siedząc na schodach. Aby przewinąć dzieci, muszą kombinować z dostaniem się do przewijaka w poczekalni. Zdarzało się, że piętro wyżej obsługa sprzątająca wychodziła na papierosa do okna. Dym leciał aż do czekających z dziećmi rodziców. Raz zwróciłam uwagę pewnej pani, która bez słowa skończyła palić i nawet nie przeprosiła. Władze powiatu chwalą się wyremontowaną i ładną poczekalnią dla dzieci w przychodni przy ul. Kościuszki, a do tej pory nie zrobiono nic, aby poprawić warunki oczekiwania niemowląt w poradni neonatologicznej. Może takiemu miesięcznemu maluszkowi to nie przeszkadza, bo leży w nosidełku, ale rodzice nie mają gdzie zimą powiesić kurtek, przewinąć czy przebrać dziecka. Swoje rozterki przesyłam też do mińskiego szpitala. Może coś się zmieni. Nie wiem.

Pozdrawiam, Aneta

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
japonka99  2015-02-03, 13:18
Wszystko co Pani napisała jest prawdą. Ja urodziłam córcię w czerwcu 2014 r i musiałam się z nią zgłosić do przychodni przyszpitalnej w lipcu- totalna katastrofa czekałam godzinę na schodach, a gdy córcia się obudziła chciałam ją wziąść na ręce, ale nie mogłam bo gdzieś na piętrze było okno otwarte (czuć było zapach palonych papierosów i był przeciąg). Powiedziałam, że jestem pierwszy i ostatni raz w tej przychodni i tak też się stało.
poziomka  2015-02-04, 12:04
Niestety nie widać perspektyw na zmiany w tym temacie.
slawex26  2015-02-04, 15:23
Mi się wydaje, że to wina pani dr Targińskiej bo umawiała na jedną godziną i z tego tłok
slawex26  2015-02-04, 15:25
Gdy przyjmowała pani dr Samson nie było takiego problemu
poziomka  2015-02-08, 16:21
Nie widzę tu winy dr Targińskiej. Chce przyjąć jak najwięcej dzieci, żeby nie miały odległych terminów. O ile przyjemniej czeka się nawet 2 godz w przyjaznych wnętrzach....
slawex26  2015-02-08, 18:59
hehe chce przyjąć jak najwięcej i przyjmuje po "łepkach" (waga, wzrost, sprawdzi ciemiączko i następny proszę), Chyba przyjmuje od godz 9-13 a w dwie godziny się wyrabia i tylko wychodzi na korytarz i sprawdza "O Boże ile Was tu jeszcze jest, szybko wchodzić", rodzic nie zdąży dziecko ubrać w gabinecie a już następne dziecko jest wzywane.....
l_schoerer  2015-02-21, 13:33
Ja mam inne wrażenia. Pani dr moje dziecko ogląda dokładnie. Ty chcesz, zeby np. ciemiączko sprawdzała 5 minut? To nie jej wina, że ma tyle dzieci, a tak mało czasu.
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania