Tygodnik Strefa Mińsk NR 43/44 (311/312)

Dwóch ma pracować - Jeden decydować,

czyli po co psu szkolenie.

Opublikowano: 22 Stycznia 2015, Czwartek, 21:06
Autor: btsd
 0 0 0

Większość nie szkoli swoich pupili wierząc że „kundlom” lub rasom łagodnym taki kurs nic nie wnosi. A to błąd, gdyż każdy pies odpowiednio poprowadzony stanie się dużo lepszym kompanem dla właściciela, ale również pomoże mu odnaleźć się w naszym świecie.

Pies jest drapieżnikiem z rodziny psowatych. Większość energii skoncentrowana jest na polowaniu, zdobywaniu pożywienia i mimo długiej koewolucji psa i człowieka stan ten się nie zmienił. W toku selekcji człowiek z konkretnych typów psów stworzył rasy przeznaczone do obrony, pilnowania, polowania, a marginalnie do ozdoby. Wśród dzisiejszych „kundli”, możemy więc wyróżnić psy o cechach teriera, wyżła, pasterskiego lub rasy stróżującej. Dlatego należy pamiętać iż w zasadzie każdy pies jest rasowy i mimo udomowienia, nadal ma potrzeby drapieżnika.

Każdy drapieżnik, aby skutecznie polować dokonuje wysiłku umysłowego. Kiedy nam zdaje się że wychodzimy na spacer z psem, on wychodzi z nami by spełnić swoje potrzeby, np. w celu oznaczenia terytorium, a najczęściej polowania. Ważną cechą psa jest jego instynkt stadny. Oznacza to, że polowanie, opieka nad młodymi i wyznaczanie granic terytorium odbywa się we współpracy z innymi członkami stada. Żyjąc we współczesnym świecie większość psów domowych ma niezrealizowane potrzeby które nadal w nim tkwią. Najważniejszą z nich jest wspólne polowanie z człowiekiem. Jeżeli zatem chcemy aby nasz pies był szczęśliwy, musimy zapewnić mu możliwość wspólnego z nami wysiłku psychofizycznego poprzez codzienną zabawę i naukę.

Od lat 70-tych nastąpił olbrzymi przewrót w naszej wiedzy i myśleniu o zwierzętach. Dziś nikt nie poddaje w wątpliwość, że zwierzęta, w tym psy, tak jak ludzie uczą się według tych samych praw. Ich system emocjonalny jest bardzo podobny do naszego, a emocje podstawowe tj. strach czy złość odczuwamy identycznie. Bardzo istotne dla fenomenu udomowienia psa jest fakt, że psy są empatyczne i doskonale nauczyły się komunikować i interpretować komunikaty człowieka.

Gdyby warunkiem udomowienia była inteligencja prawdopodobnie to świnia, byłaby czworonożnym towarzyszem człowieka. Najprawdopodobniej psy potrafią więc coś więcej. Wszystko wskazuje na to, że myślą o tym co my myślimy i przewidują działania innych stworzeń. Innymi wyższymi kompetencjami umysłu psa są umiejętność liczenia, myślenie przestrzenne i samoświadomość. Jeśli mamy zatem do czynienia z psem – istotą w rzeczywistości bliższą nam niż to się powszechnie zdaje – nie popełnimy nadużycia, jeśli postawimy się w skórze naszego pupila. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy psem, którego życie składa się wyłącznie z jedzenia, spania, spacerów po tej samej okolicy, okazjonalnych wycieczek za miasto (często tylko w lecie i o ile nie pada), przewidywalnej zabawy w przynoszenie piłki rzuconej tylko do przodu. Ba, wyobraźmy sobie, ze wszystko czego w życiu chcemy, dostajemy bez żadnego starania, natychmiast. Po jakimś czasie przestajemy w ogóle zdawać sobie sprawę czy posiadamy jakieś potrzeby, bo przecież niczego nie musimy chcieć, o nic się starać, nie musimy marzyć. W związku z tym nie mamy szansy na sukces ani radość z rozwoju. Mimo że żyjemy i mamy się całkiem nieźle, psychicznie obumieramy.

Myśląc o psach, ich właściciele często prezentują postawę nazywaną dysonansem poznawczym. Chętnie wierzymy że psy są zdolne do uczuć wyższych takich jak miłość czy przywiązanie, z drugiej strony – negujemy istnienie w świecie zwierząt złości, przyjemności z agresji, czy poczucia niespełnienia. Często wolontariusze odwiedzający zapomniane psy w schroniskach z wielkim wzruszeniem opowiadają o radości jaką okazuje pies kiedy uda mu się zrozumieć i rozgryźć wyjątkowo trudne zadanie i osiągnąć sukces. Rozwiązania takich zadań pamiętają do końca życia, bo pamiętają radość jaką niesie ze sobą zrozumienie mechanizmów rządzących światem. Pies który uczy się, ćwiczy, dostaje nowe wyzwania, ma poczucie większej pewności siebie i kontroli nad swoim życiem niż jego krewniak leżący cały dzień na kanapie. W jego życiu nie ma miejsca na depresje, nerwice, czy inne zaburzenia, niosące cierpienie.

Potrzeba wspólnej pracy, twórczego spędzania czasu, uczenia się, osiągania sukcesu razem z człowiekiem jest dla psów tak samo ważna jak potrzeba jedzenia czy spania. Nie ma tu znaczenia czy mamy do czynienia z owczarkiem niemieckim, maltańczykiem czy kundelkiem. Odklejmy łatki Szarikowi i kundelkowi. Bądźmy empatyczni i otwarci na potrzeby innych jak psy i dajmy naszym pupilom pracę, wiedzę, umiejętności, wiarę w siebie i szansę na sukces, której tak bardzo potrzebują. Ćwiczmy razem a poznamy nasze psy i siebie samych!

oprac. Magdalena Bartoszewska - zoopsycholog, szkoleniowiec współpracujący z Fundacją "Zwierzęca Polana"

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze!
Znajdź nas na Facebooku
TYGODNIK STREFA MIŃSK
adres biura:
ul. Warszawska 161 (1 piętro)
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. + 48 724 822 000
e-mail: reklama@strefaminsk.pl
lub e-mail: biuro@strefaminsk.pl
projekt graficzny: E-HO - agencja reklamowa - Mińsk Mazowieckikodowanie, system zarządzania